Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nahtah z miasteczka Raciborowice G. k/Bolesławca. Mam przejechane 85801.64 kilometrów w tym 5819.57 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.49 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcejo mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nahtah.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
34.90 km 0.00 km teren
01:26 h 24.35 km/h:
Maks. pr.:51.40 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Puki deszcz nie pada

Niedziela, 7 sierpnia 2011 · dodano: 07.08.2011 | Komentarze 0

Chmury ciężkie spowiły nieboskłon cały, lecz z zachodu nadzieja płynęła, bo tam jakoś jaśniej się wydawało. Wschodnie ołowiane raczej w na wschód odpływały, więc wybrałem się na zachód. Trasa - Iwiny, Warta, Łaziska, poligon, Łaziska, Kruszyn, Bolesławiec (Tysięclecia, Asnyka, Karola Miarki, Jeleniogórska) Stare Jaroszowice, Żeliszów, Raciborowice.:)
Wiatr mocny, ciepło i masa ciekawie postrzępionych chmur.:)
Kategoria krótki wypad


Dane wyjazdu:
57.75 km 0.00 km teren
02:17 h 25.29 km/h:
Maks. pr.:46.30 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Po urlopowa sobota

Sobota, 6 sierpnia 2011 · dodano: 06.08.2011 | Komentarze 0

Po porannej kawie, próba wpakowania "nubiana" do felci, próba pomyślna. To taki trening przed wyjazdem na zlot.:)

Dzisiejsza trasa - na Iwiny, Wartę, Tomaszów, Krzyżową, Kraśnik, i Dąbrową do Krepnicy. Powrót przez Bolesławiec ale przez osiedla na Staszica, przelot koło ceramiki na Kościuszki, mała woda u szwagra, obwodnicą do Kruszyna na pierogi, Łaziska gdzie podkręciłem tempo, bo burzowe chmury nabrały złowieszczej barwy, Warta, Iwiny, Raciborowice.:)
Kategoria wycieczka


Dane wyjazdu:
56.25 km 0.00 km teren
02:19 h 24.28 km/h:
Maks. pr.:45.50 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Urlop - dzień V

Piątek, 5 sierpnia 2011 · dodano: 05.08.2011 | Komentarze 0

Ostatni dzień urlopu, do południa zakupy i bezcelowe łażenie po marketach. Obiad i w trasę. Akurat gdy wytargałem się z piwnicy, zaczęło kropić. I tak w nie pewną pogodę ruszyłem do Bolca i już, już miałem zawracać na Koziej Górce a tu nawiedzony młody biker pcha rower. Potrzebował pompki, bo mu ktoś powietrze spuścił. Po udzieleniu mu nie zbędnej pomocy, zmotywowałem się do dalszej jazdy i pomknąłem do Krępnicy. W drodze powrotnej przed Bolesławcem spotkałem Bikera z Leszna i razem dojechaliśmy do ronda przed Kruszynem. On z powrotem a jA starą trasą do domu i było pięknie, choć od Łazisk znów zaczęło kropić. Na szczęście tylko kropiło.:)
Kategoria wycieczka


Dane wyjazdu:
116.13 km 0.00 km teren
04:25 h 26.29 km/h:
Maks. pr.:47.40 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Urlop - dzień IV

Czwartek, 4 sierpnia 2011 · dodano: 04.08.2011 | Komentarze 0

Niziny - Szprotawa i jego rynek pokryty "kocimi łbami".

Pogoda wymarzona, choć na zachodnim horyzoncie chmury ciemniejące. Nie sprawiały jakiegoś niepokoju w mej duszy, wiedziałem ,że wyż nade mną skutecznie przyblokuje te deszczowe chmury nad niemiecką stroną, przynajmniej do czasu mojego powrotu do domu, co też się tak stało. Deszczyk niewielki dopadł mnie w Tomaszowie.

Do Szprotawy dojechałem z iście kolarską prędkością 28,5km/h, pokręciłem się po rynku gdzie duża kostka, musi dawać się we znaki mieszkańcom. Pod jakimś sklepem zjadłem grzesia popijając tymbarkową i pogadałem z miejscową nauczycielką co z synkiem z zakupów wracała i na chwilkę na ławeczce przysiadła gdzie ja ucztowałem.
Powrót był wolniejszy i zmagał się wiatr goniąc z nad granicy chmury które miały mnie dopaść w końcówce tej wycieczki.

Powrót zrobiłem sobie przez Krzyżową omijając w ten sposób Bolesławiec.:)
Kategoria wycieczka


Dane wyjazdu:
124.08 km 0.00 km teren
05:54 h 21.03 km/h:
Maks. pr.:57.90 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Urlop - dzień III

Środa, 3 sierpnia 2011 · dodano: 03.08.2011 | Komentarze 0

Góry - Przez Lwówek i Pławną do Pilchowic, na zaporę i tam, wpadłem na pomysł, by na dole w Pilchowicach, przeprawić się przez most w kierunku Wojciechowa. Sto metrów od mostu, może dwieście zaczął się podjazd, cztery kilometry pchania, aż do Maciejowic na szczycie góry. Górzysty dojazd do Wojciechowa i kierunek Lubomierz miasto moich urodzin. Przemknąłem przez centrum miasta i do Gryfowa, tam odbiłem w prawo na Gościszów i zaczęły się karkołomne zjazdy i podjazdy. Po drodze minąłem Rząsiny i Wolbromów w Gościszowie, obrałem kierunek Nowogrodziec i tam najkrótszą trasą na Bolesławiec, dalej jak po staremu przez Kruszyn Łaziska, poligon itd.:)

Góry mnie zmasakrowały i jeszcze w Raciborowicach, przez trzy kilometry ścigałem się z ciągnikiem, właściwie to od Iwin, aż do zjazdu do mnie na osiedle cisnąłem min. 30km/h

Po drodze miałem przypadek, zlitowałem się nad ślimakiem co przez jezdnię przechodził, chciałem go przenieść by pod koła aut nie wpadł a on skubany, ludzkim głosem się odezwał i z pretensją w głosie krzyknął, że to jego życiowa wyprawa i chciałby przebyć ją o własnych siłach. To go zostawiłem. Traf chciał, że paręnaście minut później wracałem tą samą trasą by dojechać do mostu z zapory i co widzę, trzy centymetry od pobocza, ślimak złapał gumę i wyzionął ducha. Myślę, że nie wziął zapasowej i dlatego mu pikawa stanęła.;)
Kategoria wycieczka


Dane wyjazdu:
105.91 km 0.00 km teren
04:13 h 25.12 km/h:
Maks. pr.:50.70 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Urlop - dzień II

Wtorek, 2 sierpnia 2011 · dodano: 02.08.2011 | Komentarze 0

Ruszów - czyli tam i z powrotem przez Osiecznicę i Bolesławiec. Pochmurno, ciepło i bezwietrznie, prawie.:)
Kategoria wycieczka


Dane wyjazdu:
55.44 km 0.00 km teren
02:14 h 24.82 km/h:
Maks. pr.:49.70 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Urlop-dzień I

Poniedziałek, 1 sierpnia 2011 · dodano: 01.08.2011 | Komentarze 0

Cztery dni bez rowera, brak czasu i pogody ale ten tydzień zapowiada się ponoć rewelacyjnie - pożyjemy, zobaczymy.:)

Trasa - Do Bolca, po farbę akrylową, której nigdzie nie mogłem dostać a potem kierunek Krępnica, Kraśnik i Krzyżowa powrót przez Tomaszów - gdzie wstąpiłem do brata - Warte, Iwiny i już - Raciborowice.:) Urlopu dzień pierwszy.:)
Kategoria wycieczka


Dane wyjazdu:
40.77 km 0.75 km teren
01:35 h 25.75 km/h:
Maks. pr.:47.00 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Po pracy

Środa, 27 lipca 2011 · dodano: 27.07.2011 | Komentarze 0

Miałem do wyboru albo film albo rower, no i jakoś tak wolałem wskoczyć na rower.:)
Trasa - przez Wilczy Las do Kruszyna do rodzinki.:)
Kategoria Po pracy


Dane wyjazdu:
33.22 km 0.00 km teren
01:16 h 26.23 km/h:
Maks. pr.:43.50 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Po pracy

Poniedziałek, 25 lipca 2011 · dodano: 25.07.2011 | Komentarze 0

Krótki wypad dla pozbycia się zakwasów. Myślałem, że będzie gorzej ale się rozruszałem i pojechało mi się lekko do Bolca. Po wczorajszej zaprawie to nawet nie źle.:)
Kategoria Po pracy


Dane wyjazdu:
200.79 km 0.75 km teren
08:17 h 24.24 km/h:
Maks. pr.:52.60 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Nie dam rady

Niedziela, 24 lipca 2011 · dodano: 24.07.2011 | Komentarze 0

Tak sobie myślałem, żeby pojechać rowerem na zlot poziomek do Opola we wrześniu ale po dzisiejszej eskapadzie, doszedłem do wniosku, że nie dam rady zrobić w trzy dni 500km. Dojechać to bym dojechał ale wrócić to dla mnie za dużo. Kolana nie wytrzymają takiego obciążenia.

Dzisiejsza trasa - przez Bolesławiec do Szprotawy tzn. Tuż przednią w prawo na Przemków i po drodze w Piotrowicach fota przy dębie Chrobry i z Przemkowa do Głogowa. Powrót przez Polkowice, Chocianów i Chojnów do Bolesławca a dalej jak po staremu. Kruszyn, Łaziska, itd.

Dojazd do Głogowa był superski, powrót już gorszy a to za sprawą mnóstwa podjazdów i silnego wiatru z przodu. Mimo to było super i dawno już ni czułem takiego zmęczenia jak za czasów choppera-nahtaha, gdy zdobywałem Dolny Śląsk.:)

Kategoria fotowypad