Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nahtah z miasteczka Raciborowice G. k/Bolesławca. Mam przejechane 85677.04 kilometrów w tym 5776.97 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcejo mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nahtah.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
44.93 km 2.00 km teren
02:44 h 16.44 km/h:
Maks. pr.:52.70 km/h
Temperatura:19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1622 kcal
Rower:9-NYSKEY

Gliniak

Niedziela, 8 maja 2022 · dodano: 08.05.2022 | Komentarze 0

Koncert żab na gliniaku, był zarezerwowany jeszcze w zeszłym roku ale w tym przegapiliśmy datę i trafiliśmy na ciszę i ogołoconą z drzew okolicę wokoło leśnego stawu.
Przeżyliśmy szok, teraz nastał czas wyrębu lasu i "rębią" niemiłosiernie, gdzie popadnie. Mówiłem, pisałem o tym wiele razy ale się powtórzę - lasów w Polsce jest jak kot napłakał  i tyle mojego, co na fotach starych pozostało a nowych nie robię, bo to boli.....


...przed południem....


...w południe....


...po drodze....


....i popołudniu....a wróciliśmy rowerową tak samo jak wyjeżdżaliśmy - rybkę w Łące pogoniły ołowiane chmury więc obiad w domu...


...spokojna niedziela bez szaleństw a mało brakowało, by uskutecznić dalszą wyprawę.;)

Kategoria z Dudysią


Dane wyjazdu:
100.05 km 1.80 km teren
04:19 h 23.18 km/h:
Maks. pr.:53.90 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 3455 kcal
Rower:11-NIMUEH

Podwójnie chrzczony

Czwartek, 5 maja 2022 · dodano: 05.05.2022 | Komentarze 1

"Szybki" oblot regionu, Pierwsze 50km było nawet nawet, widoki zamglone ale czułem się otulony mnogością wygasłych wulkanów.
Wstęgi rozgrzanego asfaltu brawurowo ciągnęły mnie do przodu ale wtedy dopadły mnie skurcze....


...coraz mocniejsze i rozleglejsze na obydwóch kończynach i to od łydek po uda więc stonowałem  i zrobiłem jedną fotę....


...potem nie było czasu, bo okazało się, że przyszła ważna paczka na pocztę i musiałem ja zdążyć odebrać.
Na domiar wszystkiego nadchodziła ze "wschodu" czarna chmura, no i te skurcze, musiałem zmienić trasę i tak znalazłem się w Iwinach.

Zaczęło kropić, właściwie to jedna kropla oznajmiła mi, że padać będzie ale czas gnał mnie na pocztę i tu zaczyna się chrzest.
Na rowerowej, już na tym długim podjeździe gdzie schronić się nie można, grzmot przetoczył się nad głową i lunęło i to jak lunęło,
deszcz z gradem a mnie jechać trzeba było.
Doszedł wiatr i pchał mnie na barierki - uciekłem na główną, przemoczony do suchej nitki  pomyślałem, że pierwsza setka w tym roku solidnie ochrzczona będzie.
Uradowałem się i gnałem dalej, bo bardziej mokry już nie mogłem być.
Jakże się myliłem, ulewa była tak mocna, że strumienie płynęły w poprzek drogi do R. Wjechałem w jedną z nich w momencie gdy wyprzedzał mnie czarny SUV (marki nie doczytałem) i w tym momencie straciłem całkowicie widoczność.
Zalany wodą, o mały włos nie straciłem równowagi (pływał bym długo) woda spływała zemnie jak z kota, który wskoczył do wanny na sekundę - nie było mu to w smak i mnie też, machnąłem mu dziwacznie tylko po co, pewnie mnie nawet nie zauważył. Przywołałem banana na gębę myśląc, że podwójnie chrzczony to rzadka gratka...;)))
Stojąc pod prysznicem dziwiłem się nawet, że banan dalej nie schodzi z gęby. Pierwsza  setka zaliczona, oby więcej ale bez wody z nieba...;)))

Kategoria Czasówka


Dane wyjazdu:
53.62 km 3.50 km teren
04:10 h 12.87 km/h:
Maks. pr.:36.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1438 kcal
Rower:9-NYSKEY

Klasztor St. Marienthal

Poniedziałek, 2 maja 2022 · dodano: 02.05.2022 | Komentarze 2

Trzeci dzień łykendowej majówki......pomysł był na Zittau ale brakło by czasu na klasztor i przysłupowe domy w Ostritz na które Dudysia chorowała....
http://dudysia.bikestats.pl/2068776,Kolorowe-miasteczko-Ostritz.html

...zaczynamy jak zawsze na Bulwarze Greckim - najpiękniejsze miejsce w Zgorzelcu....


....oczywiście wiadukt, stała przelotowa w kierunku stalagu za miastem....


....i bajkowa rowerowa do Radomierzyc gdzie obowiązkowa kawka w restauracji w Starym Młynie...


...takie tam uroki trasy...


...ze słupem granicznym ...


....i jest cel naszej podróży - klasztor St. Marienthal... wspomniane domki będą u Dudysi z pewnością...;)))


...powrót mamy przez Berzdorfer See, urokliwy, pokopalniany zalew z zamkiem Landskrone w tle - ciągle nie zdobytym...


...ostatni rzut na zalew przy plaży....


...i kończymy na moście w Gerlitz-Zgorzelec, na rynek tego pierwszego już nie starcza sił i czasu...


...uchachani , wracamy do dom, A4 do Bolca prawie pusta w przeciwieństwie do kierunku na Zgorzelec - tir poganiał tira itd. itp.;)))

Kategoria Złoty strzał


Dane wyjazdu:
75.80 km 7.20 km teren
05:27 h 13.91 km/h:
Maks. pr.:34.00 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 2733 kcal
Rower:9-NYSKEY

łuk Mużakowa

Sobota, 30 kwietnia 2022 · dodano: 30.04.2022 | Komentarze 3

Łykendowa wyprawa w nieznane, towarzystwo znane, dobra zabawa i mile spędzony czas.....


...lądujemy w Trzebielu jednym z dwóch miejscowości na końca Łuku Mużakowa przed celem naszej wyprawy....


....do celu właściwie mamy z górki, po drodze przystanek nad jeziorem i małe co nieco na żołądek....


...wpadamy do miejscowości Brody, najpierw kawa i pałacowy ogród...


...mógłbym opisywać dzikość tej natury w nieskończoność ale określę to słowem jednym - magia....


...a to cel, pałac w Brodach von Bruhla....


....w ciągłym remoncie....


...żegnamy przybytek przy bramie powitalnej i jazda ....


....jazda na trasę Odra Nysa - pałac w Forst....sentymentalny powrót do Trzebiela. Te trasę przejechaliśmy w całości parę lat temu w podróży do Świnoujścia...


...po spakowaniu rowerów, zaliczamy drugi raz Tuplice - pizzerie Jamajkę i szamamy pyszną zapiekankę. Długi łykend zaczęty,,,;)))

Kategoria Złoty strzał


Dane wyjazdu:
23.85 km 8.25 km teren
01:33 h 15.39 km/h:
Maks. pr.:48.80 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 839 kcal
Rower:9-NYSKEY

Piekiełko

Niedziela, 24 kwietnia 2022 · dodano: 24.04.2022 | Komentarze 2

Przed deszczowy czyli przed popołudniowy wypad do ogrodu dendrologicznego - Piekiełko. Remont tego magicznego miejsca był nad wyraz kosztowny lecz uczynił z niego zbiornik ppoż a magia miejsca odeszła w niebyt - "świat się zmienił nad las naszły ciemne chmury.....Dudysia załamana.:(


Do miejsc ulubionych






Kategoria z Dudysią


Dane wyjazdu:
60.55 km 0.00 km teren
02:55 h 20.76 km/h:
Maks. pr.:48.80 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 2237 kcal
Rower:11-NIMUEH

Odsapnąć

Sobota, 23 kwietnia 2022 · dodano: 23.04.2022 | Komentarze 2


Jednej foty to wycieczka była, jechałem, tylko jechałem i nie powiem, że moc była, może na początku lecz później było coraz cieniej.
I tak to jest jak się nie jeździ;)


...ale sześć dych dokulałem...;)

Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
38.05 km 0.00 km teren
01:52 h 20.38 km/h:
Maks. pr.:40.00 km/h
Temperatura:6.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1221 kcal
Rower:9-NYSKEY

Gradobicie

Niedziela, 10 kwietnia 2022 · dodano: 10.04.2022 | Komentarze 2

Przyszedł taki czas, że tylko na rower pomysł miałem, choć za oknem ciężkie chmury - słońcem podświetlone - horyzonty spowijały to przeszkody żadnej nie czyniły.
W Iwinach spotkałem z dawna nie widzianego na trasach TomSawyer- a i razem do Lubkowa, w słońcu lecz już do Tomaszowa, w silnym  gradobiciu jechaliśmy, by dalej, znów w słońcu jazdą się delektować.....


...chwila pod wiatą w Tomaszowie, by deszcz spokojnie przeleciał dalej....


...a w Kruszynie taki znak trasę wyznaczył na koniec....;)

Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
44.62 km 3.50 km teren
03:02 h 14.71 km/h:
Maks. pr.:36.00 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1737 kcal
Rower:9-NYSKEY

Kunice-Lubiąż

Niedziela, 27 marca 2022 · dodano: 27.03.2022 | Komentarze 2

Z cyklu; łykendowy wypad gdzieś dalej poza komin, towarzystwo bez zmian czyli nawiedzona trójca - Dudysia, Sky1967 i nahtah;)))


...akurat w drodze i to główną z Legnicy do Prochowic...


....na moście pomimo zakazu fot kilka...


....i tu, w pod klasztornej karczmie, podpłomyki skonsumowaliśmy smakowicie...


...rańszą fotę ostrość zjadła ale popołudniowa, niebieskość zyskała nad wyraz....


...dziś bez mapy jazda była, tak na czuja i wielce udana, słoneczna, bezwietrzna i z humorem...;)))
Kategoria Złoty strzał


Dane wyjazdu:
37.29 km 2.00 km teren
03:37 h 10.31 km/h:
Maks. pr.:37.00 km/h
Temperatura:8.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1454 kcal
Rower:9-NYSKEY

Zatonie

Niedziela, 20 marca 2022 · dodano: 20.03.2022 | Komentarze 2

Łykendowa wyprawa do Zatonia......


....jazda rowerem z Kożuchowa pod pałac - dwa lata temu jeszcze w remoncie wraz z całym parkiem...


... odyniec biały nad stawem pałcowym zasiedziały, odbiciem swym umysł delektował...;)))


....z kolegą po kawie fota wspólna - w tle oranżeria gdzie pilim ....kawe


...pod "Różaną grotą" nad ....


.....Świątynią Różaną....

...pogoda idealna - słońce, błękit i bezwietrznie...;)


Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
13.12 km 10.00 km teren
03:00 h 4.37 km/h:
Maks. pr.:32.00 km/h
Temperatura:8.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

BABINA...

Sobota, 19 marca 2022 · dodano: 19.03.2022 | Komentarze 0

Rodzinna wyprawa do geoparku "Stara Kopalnia Babina" dzień rowerowy z widokami...


.....w błękicie....


....w zieleni....

.....w czerwieni...

....formacje....

....kikuty....

....bikerka.....

....droga...

.....rowery....

...mapa - dojazd drogą rowerową z Łęknicy do Nowych Czapli i z powrotem.
Droga rowerowa zaczyna się przed podjazdem z kostki brukowej na ul. Dworcowa po lewej, przy końcu rowerowej 100m w prawo chodnikiem i w lewo, kawałek prosto i znowu w lewo ścieżką a dalej jak idzie.
W Nowych Czaplach przed szosą zwrot o 180 stopni i wjazd do geoparku pod drewnianą strzechą...;)

Kategoria W towarzystwie