Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nahtah z miasteczka Raciborowice G. k/Bolesławca. Mam przejechane 85677.04 kilometrów w tym 5776.97 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcejo mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nahtah.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

W towarzystwie

Dystans całkowity:7682.45 km (w terenie 593.46 km; 7.72%)
Czas w ruchu:415:39
Średnia prędkość:18.46 km/h
Maksymalna prędkość:486.00 km/h
Suma podjazdów:13279 m
Suma kalorii:195242 kcal
Liczba aktywności:153
Średnio na aktywność:50.21 km i 2h 44m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
38.86 km 0.00 km teren
01:41 h 23.09 km/h:
Maks. pr.:50.20 km/h
Temperatura:33.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1040 kcal
Rower:7-NIMANT

Trzecie życie Nimant-a

Niedziela, 20 sierpnia 2023 · dodano: 20.08.2023 | Komentarze 0

Kolejne podejście do modyfikacji Nimant-a powiodło się, znalezione wyjścia z problemów, dały satysfakcjonujący mnie wynik i wreszcie zrobiłem jakiś konkretny dystans.
Udało się bez problemowo, oczywiście wyszły drobne niedociągnięcia ale to już czysta kosmetyka, teraz tylko sprawdzian na dłuższym odcinku dla wytrzymałości rozwiązań i sprawdzenia stanu wygody przez dłuższy czas.....


...a świerzbiło mnie, by go pociąć i ze złomować ...


...lecz co z kufrem, który powstał na potrzeby drugiej modyfikacji....


....kiera U-bar uratowała starego "czempiona"można by rzec, dała mu trzecie życie...


...sprzęt sprawdzony, do tego przy licznych świadkach a głównym był Ojciec...;)

Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
48.30 km 0.00 km teren
02:59 h 16.19 km/h:
Maks. pr.:34.60 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1309 kcal
Rower:11-NIMUEH

Zupa nic

Niedziela, 30 lipca 2023 · dodano: 30.07.2023 | Komentarze 0

Niedzielny wypad na rybną zupkę do Łąki i zonk, całujemy klamkę bramy, jesteśmy za wcześnie więc powrót, czekanie nie wchodziło w rachubę....


...w drodze koło gliniaka....


...i zupa smakiem się obeszła....

Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
84.19 km 0.00 km teren
05:03 h 16.67 km/h:
Maks. pr.:38.70 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 2306 kcal
Rower:11-NIMUEH

Bluszcz Kolejarza

Niedziela, 25 czerwca 2023 · dodano: 25.06.2023 | Komentarze 0

Przygotowanie do wyprawy, sprawdzenie kondycji i sprzętu ale początek zaczynam od dziur w Nyskey-u - tylne koło. Zapasowej nie ma a czasu mało więc jadę Nimueh-em .
Pogoda dopisuje, jest idealnie. W Bolcu spotkanie ze sky1967, małe zakupy w piekarni i Stokrotce  i jazda ku kolejnej przygodzie, kierunek Zebrzydowa...


...most na Kwisie - od północy....


...od południa z towarowym taborem kolei...


...i atrakcja stacji kolejowej w Zebrzydowej...


...Bluszcz Kolejarza - 125 lat wzrostu...


...i to by na tyle było, kamerka nie wytrzymała wczorajszej imprezy a fon się zblokował. Więcej u Dudysi i sky 1967...;)))



Dane wyjazdu:
128.38 km 0.00 km teren
05:34 h 23.06 km/h:
Maks. pr.:61.90 km/h
Temperatura:19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 4699 kcal
Rower:11-NIMUEH

Moryń

Sobota, 22 kwietnia 2023 · dodano: 22.04.2023 | Komentarze 2

 W ramach zdobywania gmin, dzisiejsza eskapada do Słubic a cel - Moryń.....


...okolice Słubic....

....Słońsk....

.....Krzeszyce - most nad terenem zalewowym....


....drugi most nad Wartą.....


....Moryń - Przystań Rybacka - nieczynna i kawki nie było ale pani przywiozła cieplutkie rogaliki i poczęstowała....


....jezioro w Moryniu od zachodu, wszystko nieczynne, sezon jeszcze nie zapukał....


...zachodnia ściana ukulana, pogoda dopisała, towarzystwo ojca i brata wyborne;
brat zdobył trzy wieże a ojciec przejechał zemną 60 km....



Dane wyjazdu:
30.95 km 0.00 km teren
01:36 h 19.34 km/h:
Maks. pr.:38.70 km/h
Temperatura:9.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1125 kcal
Rower:9-NYSKEY

Dookoła

Niedziela, 8 stycznia 2023 · dodano: 08.01.2023 | Komentarze 0

Z Ojcem dookoła Grodźca. Rano przymrozek ale potem temperatura szybko wzrosła, bezwietrzna aura i słońce sprawiało przyjemna jazdę...


...wczesny poranek przepiękny....


...a trasa widokowa...;)))

Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
29.61 km 0.00 km teren
01:26 h 20.66 km/h:
Maks. pr.:35.50 km/h
Temperatura:10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1085 kcal
Rower:9-NYSKEY

Dziadek 80

Piątek, 6 stycznia 2023 · dodano: 06.01.2023 | Komentarze 0

Wyjazd przed deszczem do Iwin na spotkanie z Ojcem.....


...fota na rowerowej i jazda do Lubkowa a tam dopadł nas pierwszy deszcz....


....po krótkim postoju pod wiatą, lecimy do Tomaszowa, tam musimy postać dłużej,
niestety zaciąga się i postanawiamy wracać w deszczu. Na miejscu deszcz ustaje a my kończymy na dziś.
Ale i tak było zaje a dziadek lat 80 wymiata i tak dzień w dzień....;)))

Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
44.15 km 0.00 km teren
02:08 h 20.70 km/h:
Maks. pr.:45.20 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1687 kcal
Rower:9-NYSKEY

O brzasku

Sobota, 31 grudnia 2022 · dodano: 31.12.2022 | Komentarze 0

Pobudkę miałem o brzasku, tak z niczego sen zakończyłem lecz na trasę o 10.00 a nawet minut parę po na spotkanie z Ojcem pojechałem....


...fajerwerki nim się zaczęły to już skończyły pokaz i tyle było co kot napłakał.....


... na spotkanie z Ojcem gnałem na skrzydłach wiatru, co by mały włos nie skończyło
się w rowie, tak dawało - wmordewind total na trasie. Ostatnie rowerowanie w tym roku i
jedenasty dzień grudnia ukulany na kołach,....;)))

I WSZYSTKIM   ŻYCZĘ!      > > > >  SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU 2023  < < < <  

Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
44.27 km 20.00 km teren
02:57 h 15.01 km/h:
Maks. pr.:44.10 km/h
Temperatura:13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1674 kcal
Rower:9-NYSKEY

Wigwam za mchowym lasem

Piątek, 11 listopada 2022 · dodano: 11.11.2022 | Komentarze 1

Propozycji na niepodległościowy wypad, było kilka, bo; ale tam byliśmy a tam za daleko a tam ni jak, ale pogrzebaliśmy w pamięci głębiej i stanęło na stałej wypadowej bazie, czyli Kliczków...


....tuż przy zamku biegnie trasa Bory-Łużyce, wbijamy się w  nią i kawałek jedziemy utwardzonym szutrem,
by zjeżdżając z tej trasy na leśne dukty ukierunkować wycieczkę na Przejęsław i dalej do autostrady przed którą, po lewej
stronie.....


...zaczyna się ppoż nr.17 - rowerowa autostrada....


.....lasy, lasy i taki pokutny pomnik....docieramy do leśnego wigwamu na mini grilla nagrywam filmik ale foty żadnej...


....po posiłku i kawie wracamy tą samą trasą zachwycając się leśnymi mchami - tych zielonych kobierców
i ich piękna, foty moje nie oddały w pełni a były zachwycające...


...z głównej trasy zjeżdżamy do Ławszowej która dzikiem stała, chwile się pokręciliśmy podziwiając nowe rzeźby...


...dzień chylił się ku zachodowi ale zdążyliśmy na widokowy w Osiecznicy, meandry Kwisy i jej bystrza w pełnej krasie...


....docieramy do folwarku na obiad i już na noc pod zamek, skąpany w purpurze zachodu gdzie odbywa się "Jarmark Smaków"
Kupujemy jakiś ser i pakujmy rowery już w świetle latarń....


...byliśmy tam gdzie nie byliśmy, daleko jechać nie musieliśmy a czas wypełniliśmy po brzegi
 i na rowerze będąc i samochodem jadąc i w miłej atmosferze przy ognisku nad wyschniętym jeziorem i przy stole w  folwarcznej restauracji.
Wracając pod gwiazdami czarnej nocy radowaliśmy się spędzonym dniem...;)))
Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
44.49 km 6.00 km teren
02:51 h 15.61 km/h:
Maks. pr.:46.90 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1642 kcal

Koncert

Niedziela, 16 października 2022 · dodano: 16.10.2022 | Komentarze 0

Wyprawa z rodzinką w jesienny plener, jakże mi potrzebny po wczorajszym szaleństwie....




...ruszyliśmy na umówione spotkanie dość późno ale po drodze trafiliśmy na niesamowity koncert dziesiątków żurawi...



...słoneczna aura, jesienny klimat i wspólna jazda szutrami przez lasy i tak trafiamy nad stawy Bożejowic
gdzie łapie nas deszcz więc uciekamy nad Bóbr do Bolca....



...a tu wróciło słońce, chwile posłuchaliśmy szumu wody i ruszyliśmy na powrót...



...łykend rowerowy zaliczony.;)))

Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
212.15 km 0.00 km teren
09:46 h 21.72 km/h:
Maks. pr.:47.20 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 8075 kcal
Rower:11-NIMUEH

Torzym-Rzepin-Cybinka

Sobota, 15 października 2022 · dodano: 16.10.2022 | Komentarze 0

Początkiem roku tego - 2022 -  urodził się pomysł trasy jak w tytule, śnił mi się nocą za dnia nie schodził z ust, trwał wytrwale, buszował po myślach, gnębił i gdy nastała godzina "0" zachorowałem, potem pogoda nie dała szans i wreszcie tego dnia, doszło do realizacji tak jak planowałem i w dodatku z kumplem Darkiem.
Udało się nad wyraz, dzięki Darek za towarzystwo i dzięki Marek - bracie ! Bez Ciebie to by było kłopotliwiej ...


....pierwszym być winno zdjęcie z Torzymu lecz na wylocie z tej miejscowości nie było tablicy - zaginęła a wracać już nam się nie kalkulowało...



...5 kilometrów przed Cybinką kolega łapie drucik i tracimy kilkadziesiąt cennych minut na zmianę dętki.
Gdy już wsiedliśmy na nasze rumaki, zaczęło padać i to nie chudo a przy tej tablicy już kończyło lecz jeszcze w deszczu fotę robiliśmy...


...po dotarciu do Polecka kolejny postój, akurat tuż przed naszym przyjazdem prom odbił od brzegu...



...zaokrętowani czekaliśmy jeszcze na kolejnych przejezdnych ale okazało się, że tylko te dwa rowery były transportowane na drugi brzeg...


...gdzieś na horyzoncie przecierało się niebo i liczyliśmy na słońce  ale jak się okazało, były to płonne nadzieje.
Ciemne chmury, częsta mżawka nie pozwoliły na foty lecz tylko na jazdę a ta po 110 km zaczęła być uciążliwa.
Skurcze w lewym udzie a potem i w prawym mocno dały mi w kość, ratowałem się magnezem od Darka i elektrolitami
zakupionymi w Żaganiu - przetrwałem - pomogły mi banany którego ostatniego, wtryniłem na rondzie przy PZZ-ach w Bolcu...


...i tak w kompletnych ciemnościach dotarłem do domu i to była już ostatnia chwila dla telefonu prawie mi padł
i dla ratowania mapy od razu poszedł pod ładowarkę a łóżko złapało mnie w swe okowy i dzień zakończyłem
z bananem na ustach, pogrążony w głębokim śnie...;)))