Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nahtah z miasteczka Raciborowice G. k/Bolesławca. Mam przejechane 88279.10 kilometrów w tym 5986.45 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcejo mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nahtah.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Regionalnie

Dystans całkowity:12229.02 km (w terenie 565.56 km; 4.62%)
Czas w ruchu:565:07
Średnia prędkość:21.64 km/h
Maksymalna prędkość:68.00 km/h
Suma podjazdów:14771 m
Suma kalorii:157759 kcal
Liczba aktywności:282
Średnio na aktywność:43.37 km i 2h 00m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
63.27 km 0.00 km teren
02:21 h 26.92 km/h:
Maks. pr.:47.50 km/h
Temperatura:27.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 632 kcal
Rower:7-NIMANT

"Kto rano wstaje...

Sobota, 21 lipca 2018 · dodano: 21.07.2018 | Komentarze 2

Właśnie! Wstałem rano, bardzo rano i z chęcią na setkę ale nim się wyrobiłem z zadaniami gospodarczymi to czas uciekł i zostało naciągane dwie godziny więc trasa była prosta, płaska i taka którą z zamkinętymi oczami mógłbym przejechać.;)))


 Dziś przed dziewiątą było tak....


...bo wczoraj po osiemnastej było inaczej;)))....


...a jechałem przez lotnisko na Różyniec i N.W.Kraśnicką do Krępnicy, chwila nad woda i powrót przez Kruszyn i tyle. Szybko a było bezwietrznie, dopiero w Łaziskach jakiś wschodni wiaterek zaczął delikatnie szumieć, słońce operowało cudownie, dając temperaturę w sam raz ale widoki wszelkie zamglone.;)))


Dane wyjazdu:
50.44 km 8.10 km teren
02:15 h 22.42 km/h:
Maks. pr.:41.40 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 548 kcal
Rower:9-NYSKEY

Myjnia

Piątek, 20 lipca 2018 · dodano: 20.07.2018 | Komentarze 0

Niespodziewany wypad na myjnie, który planowałem jutro a skoro myjnie zaliczyłem w Kruszynie, to zrobiłem kółko prze Bolec do Krzyżowej i przez Tomaszów, Wilczy Las i Lubków do R. Pogoda idealna.:)
Kategoria R-A-D-Z, Regionalnie


Dane wyjazdu:
35.26 km 0.00 km teren
01:19 h 26.78 km/h:
Maks. pr.:45.30 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 352 kcal
Rower:7-NIMANT

Przed poranną kawką

Niedziela, 15 lipca 2018 · dodano: 15.07.2018 | Komentarze 0

Rano, po siódmej na trasę, wcześniej się nie dało, choć cyrklowałem na szóstą.
Ciepły poranek i delikatny wiaterek, w R. spotkałem peleton szoszonów, w Lubkowie na szosie, wypatrzyłem dwa młode liski nie skore do ucieczki, dopiero gdy podjechałem na parę metrów, skryły się w polu kartofli.
W Szczytnicy, na drodze awaryjnej wzdłuż trakcji kolejowej, trzy szaraki gnały susami przede mną.

Trasa. Po drogach gminy.;)))

Wreszcie doczekaliśmy się
Film z 4 Rajdu

Dane wyjazdu:
38.03 km 2.40 km teren
02:13 h 17.16 km/h:
Maks. pr.:44.90 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 380 kcal
Rower:9-NYSKEY

Popołudniowo

Niedziela, 15 lipca 2018 · dodano: 15.07.2018 | Komentarze 2

Późnym popołudniem, pod błękitem nieba, przed siebie. Na rowerowej w Warcie, spotykamy trzech bikerów  z Wałbrzycha - jechali do Mielna, dali sobie czas do przyszłej niedzieli. Piękna wyprawa.;)



Trasa do Kraśnika, gdzie znaleźliśmy nową szosę, kończącą się w szczerym polu, dalej polna droga i wyszedł nam skrót do magicznego mostu na drodze Kruszyn-Kraśnik Górny i powrót tą sama trasą.;)))


I jeszcze panoramka ze skrótu, tam jeszcze pola przed żniwami,;)))



Dane wyjazdu:
49.98 km 0.00 km teren
02:08 h 23.43 km/h:
Maks. pr.:54.40 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 499 kcal
Rower:9-NYSKEY

Dookoła burze

Sobota, 14 lipca 2018 · dodano: 14.07.2018 | Komentarze 1

Kilka poprawek przy Nyskey-u, podczas oczekiwania na burze, która nie nadeszła, bo poszła bokiem i jazda do Żeliszowa na spotkanie z Danielem...


...chwila pitu,pitu i na trasę , małe kółko po okolicznych szlakach i rozstajemy się w Żeliszowie....


,,,jadę do brata w Warcie przez Jaroszowice, te Stare....


...a dookoła pozostałości po burzach, gdzieś były, lecz ja, tylko jeden grzmot słyszałem.;)))

Trasa; R, Żeliszów, Stare Jaroszowice, Nowe Jaroszowice, Kraszowice, Nowa, Włodzice, Suszki, Żeliszów, Stare Jaroszowice, Wartówka, Warta, Iwiny, R.




Dane wyjazdu:
27.81 km 0.50 km teren
01:06 h 25.28 km/h:
Maks. pr.:49.00 km/h
Temperatura:26.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 278 kcal
Rower:7-NIMANT

Żniwa

Poniedziałek, 9 lipca 2018 · dodano: 09.07.2018 | Komentarze 5

Popołudniowy wyjazd w stronę gór....


...nowy dywanik położony, na razie pół kilometra ale ten skrót na Żeliszów już teraz wymiata;)))....


...przede mną jeszcze łany zboża ale za mną już  ściernisko i niknące  w oddali kombajny, żniwa idą pełną parą, choć do sierpnia tyle czasu.

Trasa, z R, skrótem do Ustronia, Chmielno, Zbylutów, Skorzynice, N.W.G. Sędzimirów, R.
Po drodze spotkałem ojca WolfPL., odpoczywał po 80-ciu kilometrach, niezły wyczyn.:)





Dane wyjazdu:
46.01 km 0.00 km teren
01:41 h 27.33 km/h:
Maks. pr.:51.80 km/h
Temperatura:19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 460 kcal
Rower:7-NIMANT

Późnym rankiem

Sobota, 7 lipca 2018 · dodano: 07.07.2018 | Komentarze 2

Szybki przelot do Bolca stałą i powrót główną. Pierwszy raz od otwarcia rowerowej drogi, pojechałem główną, mały ruch i szybka jazda skusiła mnie do przypomnienia sobie jak to kiedyś się jeździło.;)))


Dane wyjazdu:
41.40 km 8.70 km teren
02:34 h 16.13 km/h:
Maks. pr.:39.80 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 393 kcal
Rower:9-NYSKEY

Po pracy

Piątek, 29 czerwca 2018 · dodano: 29.06.2018 | Komentarze 4

Udało się trochę pojeździć.:)


Dane wyjazdu:
28.76 km 0.00 km teren
01:41 h 17.08 km/h:
Maks. pr.:51.10 km/h
Temperatura:28.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 290 kcal
Rower:9-NYSKEY

Bez hamulców

Środa, 20 czerwca 2018 · dodano: 20.06.2018 | Komentarze 6

Z roboty wróciłem dość wcześnie a to oznaczało tylko jedno - rowerowy wypad.
Nie zastanawiamy się gdzie, od razu obieramy kurs na Ustronie, góry z tej trasy wymiatają ale fot nie robię, smakuję jazdę, lekki powiew wiatru i widoki.
Z Ustronia na Chmielno puszczają mi hamulce (w głowie ma się rozumieć) i zjeżdżam na sam dół bez palców na klamkach, prędkość wzrasta a nierówny asfalt i dziury produkują adrenalinę, przekraczam 5 dych i czuję wiatr we włosach - nieziemski.;))))

W Chmielnie, skręcamy na Skorzynice i wpadamy w objęcia doznań słuchowo-zapachowych, trele ptaków mieszają się z bzykiem owadów i rechotem żab, kłaniające się gałęzie czereśni, mamią dorodnością słodkich owoców a zapach lipowych kwiatów zniewala.
Starodrzewie we wsi zarasta stare domostwa typu "pruski mur" a ciszę spokojnych miejscowości, rozświetlają promienie, chylącego się ku zachodowi słońca, wesoło igrając w przydrożnych, gdzie nie gdzie nie skoszonych trawach.

Sielsko-anielsko robi nam się na duszy i popychani lekkim wiaterkiem jedziemy pod lekką górkę z Chmielna przez Zbylutów do Skorzynic, by rzucić okiem na Wilkołaka nad Złotoryją i skręcić do N.W.G. do R. pozostało nam pędzić z górki przez Sędzimirów.
Przyjemne letnie popołudnie.;)))

Kategoria Regionalnie, z żoną


Dane wyjazdu:
36.08 km 0.00 km teren
01:58 h 18.35 km/h:
Maks. pr.:39.40 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 360 kcal
Rower:7-NIMANT

Słoneczne cienie

Czwartek, 14 czerwca 2018 · dodano: 14.06.2018 | Komentarze 2

W poszukiwaniu spokoju, odprężenia, relaksu. Na początek, spotkanie ze sky1967 i jego kolegą.....


.....a po rozmowie na środku rowerowej drogi, czas na szukanie tego, co zgubiliśmy za dnia


...ta niebagatelna przyjemność, czekała na nas na drodze serwisowej....



.....kolei państwowych w Szczytnicy, staliśmy tam, grzani promieniami słonecznego zachodu, owiewani łagodnym wiaterkiem



...a ten widok nas zachwycał i  było w tym wszystko to, czego szukaliśmy - uczta dla zmysłów.;)))