Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nahtah z miasteczka Raciborowice G. k/Bolesławca. Mam przejechane 86729.86 kilometrów w tym 5888.45 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcejo mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nahtah.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Regionalnie

Dystans całkowity:12093.46 km (w terenie 565.56 km; 4.68%)
Czas w ruchu:559:24
Średnia prędkość:21.62 km/h
Maksymalna prędkość:64.70 km/h
Suma podjazdów:14771 m
Suma kalorii:155380 kcal
Liczba aktywności:279
Średnio na aktywność:43.35 km i 2h 00m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
50.73 km 12.10 km teren
02:25 h 20.99 km/h:
Maks. pr.:41.20 km/h
Temperatura:26.6
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 545 kcal
Rower:9-NYSKEY

Ostatni plakat

Niedziela, 27 maja 2018 · dodano: 27.05.2018 | Komentarze 5

Przedobiedni wypad na trasę rowerową do Bolca....


...wlokłem się wolno , smakując widoki naszego "podwórkowego regionu"...


...delektowałem się kolorem kwiatów, barwą zieleni....


...nie mogąc się oderwać od tego cudu...


...nie miałem celu, chciałem tylko się przejechać i tu, nad wodą kamionki, wpadł mi pomysł, by ostatnie plakaty, zawieść do Dąbrowy na pierogowy festyn. I gnałem co tchu, by czasowo się wyrobić z powrotem na obiad. Jeden plakat po drodze dałem parze bikerów z Bolca a drugi parze z Kraśnika i tak wiadomość poszła w świat a ostatni plakat, zawiesiłem w Dąbrowej ...


....pierogów jeszcze nie było, ekipa sprężała się z rozstawieniem namiotów, więc nie przeszkadzałem i zawiedziony brakiem pierogów (pierwsze miały dojechać w samo południe) ruszyłem do Krępnicy gdzie na jej wodach "samotny biały żagiel" równo, przecinał delikatne fale z dala od wędkarskiego maratonu dzienno-nocnego, który w skupieniu wpatrzony w spławiki, dzielnie czekał na zdobycz, na trofeum, na które nie wyspane jury, noc całą oczekiwało....


...przez Bolec przemknąłem obwodnicą, wpadłem na szutrową pokolejową i do Kruszyna, gdzie wypatrzyłem grupę rowerowych turystów z Bolca, skądinąd mi znanych. Jechaliśmy w tym samym kierunku, więc trochę pogadaliśmy. Oni na festyn pierogowy dookólną trasą się wybrali i tak razem do Iwin - miłe towarzystwo. Plakaty rozwieszone, goście zaproszone, norma wyrobiona.;)))





Kategoria R-A-D-Z, Regionalnie


Dane wyjazdu:
67.42 km 0.00 km teren
02:46 h 24.37 km/h:
Maks. pr.:54.90 km/h
Temperatura:27.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 674 kcal
Rower:7-NIMANT

Plakaty

Sobota, 26 maja 2018 · dodano: 26.05.2018 | Komentarze 0

"Kto wcześnie wstaje temu...."Wyrobiony z domowymi obowiązkami, cichcem, wychodzę na rower
.Mam jeszcze parę plakatów i rejony nie obskoczone, więc śmigam ochoczo - kierunek Sędzimirów, N.W.G. Gdzie widoki na  krainy odległe - Połom, Fudżi i Wilkołak - nie oddają swego piękna, ostre słońce skrywa je w mglistej poświacie zarysowując jedynie cień.
Skręcam na Skorzynice, Zbylutów, Chmielno a ślad swój plakatami znaczę, jeszcze jeden podjazd i
Brunów, Lwówek, krótka rozmowa w informacji turystycznej z bikerką z Zielonej Góry i kierunek Brzeźnik przez Rakowice, Włodzice, Ocice, Mierzwin, zjazd do Bolca i sucha odprawa w kinie forum - plakatów nie wywieszają.
Powrót stałą przez Kruszyn, Łaziska,  Wartę, Iwiny i jeszcze w R. plakat bikerowi przekazuję.;)))
Szybko i sprawnie, udana przejażdżka.;)))
Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
52.82 km 3.00 km teren
02:16 h 23.30 km/h:
Maks. pr.:49.00 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:7-NIMANT

Plakaty

Sobota, 19 maja 2018 · dodano: 19.05.2018 | Komentarze 3

Czas na rozwiezienie.....

....
ogłoszeń Rajdu Rowerowego w Warcie....


...poniosło mnie do rancza Grapa a te widoki z drogi dojazdowej, zatrzymały mnie na dłuższą chwilę.
Szutrem dotarłem do rancza - ostry kliniec, będą lać asfalt?


...na ranczu pogadałem z biletowym, plakat wspólnie zwiesiliśmy i zjazd z górki na drogę do Twardocic a tam, znowu się zadumałem...


...ale dumać długo nie mogłem i ruszyłem do głównej, gdzie dwóch bikerów z Legnicy odpoczywało, chwila pogawędki, (reklama imprezy) przekazanie plakatu i w drogę do Pielgrzymki i przez "Wieś don Kichota", Uniejowice i Zagrodno do Olszanicy, tam kończą mi się plakaty, skręcam na Grodziec i Przez N.W.G i Sędzimirów do R.
Pogoda wyśmienita, trochę wiało.;)))


Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
46.68 km 0.00 km teren
01:50 h 25.46 km/h:
Maks. pr.:47.50 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:7-NIMANT

Po pracy

Wtorek, 8 maja 2018 · dodano: 08.05.2018 | Komentarze 0

Wczoraj po robocie odleciałem w kimono a dziś rowerem. Dzień do dnia nie podobny.;)))


...gdzieś po trasie.;)))
 Trasa; stała przez Kol. Kraśnik i Kruszyn z zaliczeniem obwodnicy.

Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
39.48 km 6.20 km teren
02:15 h 17.55 km/h:
Maks. pr.:45.30 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 390 kcal
Rower:9-NYSKEY

Pełna gotowość

Niedziela, 6 maja 2018 · dodano: 06.05.2018 | Komentarze 0

Po porannej rozgrzewce, popołudniowy przelot po regionie....


...stała trasa i powrót rowerową, w tym miejscu jeszcze szutrową.
Odurzająca woń i widoki mamią a majowe ciepło umila, długi łykend zakończony rowerowym akcentem, po wczorajszym "Spacerze w Koronie Drzew" w Czechach to przyjemny relaks dla nóg.;)))

Trasa; R, Iwiny, Lubków, Tomaszów, Kraśnik, Kruszyn, Bolec - lody i rowerowa droga do Iwin i do R. główna.;)))



Dane wyjazdu:
72.92 km 0.00 km teren
02:50 h 25.74 km/h:
Maks. pr.:46.60 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:7-NIMANT

"Taki dzień jest tylko raz"

Sobota, 21 kwietnia 2018 · dodano: 21.04.2018 | Komentarze 0

Wczesna pobudka zagwarantowała mi nie samowite widoki. Przed wschodem słońca, odwiozłem żonkę do pracy, na nieboskłonie lśniły gwiazdy a w oczy rzucała się szczególnie jedna - Jowisz.
Powrót z miasta o brzasku, wprost w objęcia czerwonego wschodu rozpalił we mnie chęci rowerowe do czerwoności a czysty, przejrzysty widok gór wręcz przyprawił mnie o zawrót głowy.
Ale zanim się zebrałem na rower....


...z widoków pozostało nie wiele, wraz z pokonywanymi kilometrami, coraz bardziej nikły w oparach nadciągających burz...



...koło Gromadki, spotkałem żurawią parkę, niezrażone obserwatorem spokojnie żerowały...


...cztery razy przecinałem tę autostradę więc fota jej się należała;)))....


...a na koniec, coś dla oka na przy osiedlowym skwerku.;)))

Trasa; R. Iwiny, Lubków, Wilczy Las, Szczytnica, lotnisko, Gromadka, Krzyżowa, Kraśnik Dolny, N.W.K. Dąbrowa, Krępnica, Bolesławice, Bolesławiec-obwodnica, Kruszyn Łaziska, kozie rondo,  Łaziska, Warta, Iwiny. R.




Dane wyjazdu:
25.56 km 0.00 km teren
01:26 h 17.84 km/h:
Maks. pr.:47.90 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 255 kcal
Rower:9-NYSKEY

"Masz moje słowo"

Wtorek, 17 kwietnia 2018 · dodano: 17.04.2018 | Komentarze 2

Po pracy, krótka przejażdżka po starych trasach wokoło komina....


....w drodze do Żeliszowa, odwróciłem głowę do tyłu, zjazd do R. oświetlony promieniami szykuje się do wypuszczenia nowych liści....


...na drodze z Wartówki do Łazisk, brzozy już w liściach a trawy zielenią soczyste, opromienione zachodzącym słońcem napawały radością, bo będzie już tylko lepiej, jak w tytule tymbarkowego hasła.;)))
Powrót stałą trasą do R.



Dane wyjazdu:
45.23 km 0.00 km teren
01:42 h 26.61 km/h:
Maks. pr.:47.10 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:7-NIMANT

"Jesteś cudem"

Sobota, 14 kwietnia 2018 · dodano: 14.04.2018 | Komentarze 0

Okno czasowe pozwoliło mi na szybką jazdę po regionie. Mknąłem z wiatrem do Iwin jak na skrzydłach, z bocznym do Warty i znów na skrzydłach do Krzyżowej i z bocznym do Różyńca....


...na lotnisku hulał wiatr - atra atr i zatrzymałem się na moment, fotę złapałem na oddechu i pomknąłem.....


...szukałem drogi i złapałem ją w kadr, taką co w góry prosto wiedzie...


...aż tu CARGO przemknął niespodzianie...


....i rzuciłem się w ten pęd, nie dogoniłem, bo pod wiatr - atra atr...


...w prawo skręt i wszystkimi drogami do Lubkowa znaleźć szczyt...


...oto on, jeszcze bielą białego puchu gdzie nie gdzie okryty.;)))

I co jest cudem? Pogoda, widoki, rower czy ja - intrygujące hasło tymbarka.;)))

Trasa; R. Iwiny, Warta, Tomaszów. Krzyżowa, Różyniec, lotnisko, osiedle, Szczytnica, Tomaszów, Lubków, Iwiny, R.




Dane wyjazdu:
34.55 km 6.60 km teren
02:15 h 15.36 km/h:
Maks. pr.:37.40 km/h
Temperatura:19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 337 kcal
Rower:9-NYSKEY

Przed burzą

Niedziela, 8 kwietnia 2018 · dodano: 08.04.2018 | Komentarze 8

Rano, piękne czyste niebo ale my, dopiero w południe, mogliśmy się zebrać na małe co nieco. Wczorajsza eskapada na granicę wyczerpała nasze pokłady energii. Przelecieliśmy po starych szlakach i na styk wróciliśmy przed pierwszymi, mocnymi kroplami deszczu, by za chwilę usłyszeć pierwsze grzmoty w tym sezonie.
Pijąc kawę rozkoszowaliśmy się szumem ulewy.;)))
Na trasie moc bikerów, w Iwinach, ruszył remont rowerowego mostu a wiosna, zieleni się wokoło.;)))



Dane wyjazdu:
50.70 km 9.60 km teren
02:25 h 20.98 km/h:
Maks. pr.:46.70 km/h
Temperatura:6.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Życie na krawędzi

Czwartek, 29 marca 2018 · dodano: 29.03.2018 | Komentarze 4

Hasło tymbark-owe, dotyczy chyba piękna jakie nas otacza a otacza na pewno, tylko trzeba spojrzeć i zobaczyć.
Dziś łowy obiektywem udane....


...jazda trasą rowerową przysporzyła mi wiele pięknych widoków  a zoom sprawił by ta magia....


...stała się namacalna...


... na wyciągnięcie ręki....


....niemożliwa, bajkowa...



...i zaskakująca z każdym przejechanym kilometrem...


...raz ciemniej raz jaśniej, i radośnie i smutno jak na tym powyższym zdjęciu, prześwitujący błękit nad brzozowym lasem, wyciętym w pień - zabolało....




....i na koniec zdążyć na widokowy w Wilczym Lesie - nie zdążyłem - fotę ustrzeliłem na równinie Szczytnickiej
ale tam, na horyzoncie, do snu układał się świat złożony z marzeń, świat na krawędzi.;)))

Do Kraśnika właściwie to jechałem planowaną drogą rowerową z Raciborowic do Kliczkowa. 8 km jeszcze szutrem ale z tego 5km ma być zalane asfaltem w niedalekiej przyszłości?

Trasa; R. Iwiny, Warta, Kruszyn, Bolec, Kruszyn, Kraśnik, Krzyżowa, Tomaszów kolejowy dworzec, Szczytnica, Wilczy Las, Lubków, Iwiny, R.