Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nahtah z miasteczka Raciborowice G. k/Bolesławca. Mam przejechane 85677.04 kilometrów w tym 5776.97 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcejo mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nahtah.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

Regionalnie

Dystans całkowity:12055.12 km (w terenie 564.56 km; 4.68%)
Czas w ruchu:557:16
Średnia prędkość:21.63 km/h
Maksymalna prędkość:64.70 km/h
Suma podjazdów:14771 m
Suma kalorii:154172 kcal
Liczba aktywności:278
Średnio na aktywność:43.36 km i 2h 00m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
39.16 km 0.00 km teren
01:50 h 21.36 km/h:
Maks. pr.:37.10 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:226 m
Kalorie: 1166 kcal
Rower:9-NYSKEY

Burza za burzą

Środa, 7 sierpnia 2019 · dodano: 07.08.2019 | Komentarze 2

Popołudniowa drzemka przerywana niewygodą kanapy nie osiągnęła wymaganego maksimum odprężenia, leniwie bo leniwie ale ubrałem się i dosiadłem Nyskey-a, niżowe chmury przez które muliłem prawie godzinę nie odstręczyły mnie od wypadu na trasę...
Szosa Jurkowska
Szosa Jurkowska © nahtah
...zaczynam od szosy Jurkowskiej i wjazdem na rowerową od strony wysypiska. Żniwa, pozostawiły ślad niedawnych, ciężkich  polnych
robót, poniekąd uroczy ślad....


...wyjeżdżam na widokowy R. a burzowe chmury zasnuły tło Grodźca i tylko czekać jak walnie błysk nad zamkiem - nie doczekałem się, tylko cisza przewalała się w całym pasie Karkonoszy, aż po Wał Okmiański....
Burza za Burzą
Burza za Burzą © nahtah
... kierunek mojej eskapady, też ciekawie się prezentował...


...tak było dookoła lecz deszczu w tych chmurach dla mnie nie było, był gdzieś daleko na horyzoncie....


...na widokowym w Lubkowie, na chwilę, Karkonosze wychynęły zza chmur w oczekiwaniu na kolejną porcję przewalających się w regionie burz....


...nie zrażając się groźbą zmoknięcia, prę do przodu i w Tomaszowie dopada mnie ta burzowa, czarna i kłębiąca się chmura, nie zwalniam tylko grzeje do linii drzew i udaje mi się dojechać prawie do Kol. Kraśnik.
Zakładam kurtkę, płaszcz przeciw deszczowy i pod drzewami, z włączonymi światłami, koczuję do przejścia burzy z której, gdzieś wysoko trzy razy zagrzmiało, ulewa była mokra i mocna ale krótka....


...na krzyżówce w Kolonii K. widzę jak buduje się kolejna chmura ale tym razem horyzontu nie widać, na całej szerokości widzianego regionu widzę ciemne chmury ale z odcienia jaśniejszego, jak na zdjęciu, to znaczy jedno, zaciąga się i będzie padać długo, zmieniam plany i jadę do "zbożowego ronda" po drodze rozkminiając nowy dywanik w Kruszynie II a z ronda, ogień na powrót, bo chmura okazała się dość szybka....


...do domu dojeżdżam w delikatnym deszczu i jak się spodziewałem rozpadało się na dobre, kładę się spać dwie godziny po powrocie z wypadu a jeszcze pada...;)))
Kategoria R-A-D-Z, Regionalnie


Dane wyjazdu:
44.21 km 3.45 km teren
01:58 h 22.48 km/h:
Maks. pr.:53.70 km/h
Temperatura:27.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:260 m
Kalorie: 1297 kcal
Rower:9-NYSKEY

Tam gdzie żurawie mają ostoje

Poniedziałek, 29 lipca 2019 · dodano: 29.07.2019 | Komentarze 8

 Poobiednia drzemka zatrzymała mnie na dłużej w domu ale nie dałem się wygodnictwu i wyskoczyłem .....


...na trasę prowadzącą do miejsca gdzie żurawie mają wodę i odpoczynek z dala od cywilizacji. Polna droga dawno, dawno temu przeżywała swoją chwałę, teraz to otoczaki, doły, dołeczki....


...i wszędobylski pył, bo deszczu wyczekiwanego z nadzieją jak nie było tak nie ma, choć burzowych chmur dookoła mnogo.
Foty z żurawiami nie będzie, zoom nie wyłapał, było za ciemno a one za daleko ale były i to pięć sztuk i to może te, które razem z kurami koncertują gdy do roboty wyjeżdżam...


...obskakuję Bolec i bulwarem na most i na ul. Mostową, chwilę latam po uliczkach Bolesławca i powrót obwodnicą na rowerową a tam wszystko wymalowane.;))))...


...barierki osadzone, znaki postawione - czyli koniec inwestycji;)))...


...można spokojnie jechać i podziwiać widoki i chmury burzowe z których gdzieś może pada....



....wieczór prawie za pasem a jest ciepło i parno, wiaterek słabiutki ale nie  ruch rowerowy, ten kwitnie w najlepsze.;))))



Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
36.43 km 0.00 km teren
01:30 h 24.29 km/h:
Maks. pr.:51.50 km/h
Temperatura:30.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:217 m
Kalorie: 1060 kcal
Rower:7-NIMANT

Dookoła Zamku

Sobota, 27 lipca 2019 · dodano: 27.07.2019 | Komentarze 0

Brakujące kilometry do setki z porannego wypadu, postanowiłem ukulać popołudniu, wokół zamku...

Brakujące kilometry
Brakujące kilometry © nahtah
....lecz wiatr nie zelżał a z Olszanicy do Zagrodna piękny zjazd, lepszy od trzech podjazdów do Grodźca....

Dookoła zamku
Dookoła zamku © nahtah
...opłacało się nadłożyć drogi, z Zagrodna do domu miałem z wiatreeeeeeeeem....



...uffff! setka ukulana z nawiązką.;)))

Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
49.27 km 3.10 km teren
02:16 h 21.74 km/h:
Maks. pr.:48.00 km/h
Temperatura:28.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:277 m
Kalorie: 1453 kcal
Rower:9-NYSKEY

Miód nie malina

Piątek, 26 lipca 2019 · dodano: 26.07.2019 | Komentarze 0

Kilka spraw po drodze do Bolca i miód dla rodziców ukierunkował dzisiejszą trasę, super jazda, mimo, że upał jakiś był;)))....


....i na zachodzące słońce się załapałem:)...



...a droga w alei lipowo-dębowej w Kruszynie, zalana jakimś spoiwem ala rzadki asfalt i ma to wytrzymać wszystkie pojazdy tamże jadące.:)

Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
44.89 km 6.80 km teren
02:30 h 17.96 km/h:
Maks. pr.:41.50 km/h
Temperatura:26.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:217 m
Kalorie: 1461 kcal
Rower:9-NYSKEY

Siora i brat

Niedziela, 21 lipca 2019 · dodano: 21.07.2019 | Komentarze 1

Po wczorajszym nocnym rajdzie spałem do dziewiątej, o trzeciej setce w ten łykend nie było mowy, do obiadu odpoczynek potem kawka i w końcu rozpościeram skrzydła i lecę. Zew nieskrępowanej jazdy ciągnie mnie na szlak. Najpierw do piekarni po chleb i na rowerową na spotkanie z siostrą i bratem....


...obłok gonił obłok a rowerzysta rowerzystę, na rowerowej jak w każdy łykend tłok ale udaje się zrobić fotę bez rowerzysty...


... a my po spotkaniu w  Warcie lecimy na stare szlaki w regionie...



...mało mi  ale w domu czekają z kolacją i lampką czerwonego wina, ostatni łyk na kolejnej rocznicy ślubu z rodzinką obowiązkowy.;))))






Dane wyjazdu:
31.61 km 0.80 km teren
01:53 h 16.78 km/h:
Maks. pr.:51.90 km/h
Temperatura:19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:211 m
Kalorie: 1139 kcal
Rower:7-NIMANT

Zielony staw

Wtorek, 16 lipca 2019 · dodano: 16.07.2019 | Komentarze 0

Wyciągam Nyskey-a i guma, żeby nie tracić czasu jadę Nimant-em - kierunek....


...zielony staw w Bolcu, niedaleko "jeleniego" ronda - dawny teren wojskowy...



....wracamy rowerową, mijamy sporo rowerzystów w domu jeszcze naprawa niewielkiej kłujki w dętce i wymiana klocków hamulcowych w Białym Łabędziu i po dniu.;)))

Kategoria Regionalnie, z żoną


Dane wyjazdu:
41.07 km 5.20 km teren
02:11 h 18.81 km/h:
Maks. pr.:43.50 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:176 m
Kalorie: 1275 kcal
Rower:9-NYSKEY

Dębowa aleja

Poniedziałek, 15 lipca 2019 · dodano: 15.07.2019 | Komentarze 2


Pętla po regionie z okukaniem dębowej alei....


...szuter gotowy i nie wygląda mi na to, że asfaltem zaleją...



...powrót rowerową od Bolca z wiatrem i przed deszczowymi chmurami.:)


Kategoria Regionalnie, z żoną


Dane wyjazdu:
34.18 km 2.00 km teren
02:03 h 16.67 km/h:
Maks. pr.:33.50 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:145 m
Kalorie: 1174 kcal
Rower:9-NYSKEY

Uciekające chmury

Wtorek, 9 lipca 2019 · dodano: 09.07.2019 | Komentarze 0

Wiał wiatr ale i świeciło słońce, na zachodnim horyzoncie, gęstniały chmury lecz dziwnie na ukos szły jakby uciekały, w stronę gór, na południe się kierowały....


...skrzydła rozpostarte po całym błękicie szybko w zwartą bryłę się zebrały i nim  do domu zjechaliśmy, czysty błękit królował nad głowami.;)))



Kategoria Regionalnie, z żoną


Dane wyjazdu:
53.83 km 0.00 km teren
02:07 h 25.43 km/h:
Maks. pr.:53.50 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:352 m
Kalorie: 1582 kcal
Rower:7-NIMANT

W pogoni za deszczem

Poniedziałek, 8 lipca 2019 · dodano: 08.07.2019 | Komentarze 0

Udało się wyjść wcześnie z domu i porwać wietrznej aurze. Zachodnie wiatry gnały mnie po regionie a pejzaże chmur nastrajały klimat....
W pogoni za deszczem
W pogoni za deszczem © nahtah
...pomimo wiatru, życie toczyło się sielskim bytem i tak oto, okiem spostrzegawczym, zachwycałem się mijanym otoczeniem; a to pliszka w ganianego się bawiła, tudzież jaszczurka pędem drogę przebiegła i cień orła w oddali widziałem gdy w tło chmury wleciał, krążąc majestatycznie w swym rewirze powietrznym.
Tam dalej, nad ścierniskiem pełnym kruków, dwa myszołowy taniec odprawiały a żuraw dostojny, pośród czarnych gości ścierniska, lądowiska szukał....


....a chmury pełzły po niebie przybierając formę coraz bardziej granatową...


...rozmarzony, rozluźniony, prułem do przodu pod wiatr, nie zauważając co horyzont objawił otoczeniu, które tak rozkosznie pęd mi umilało (pomimo wiatru)...


...spojrzałem na góry (aparat w domu został) pięknie oświetlone, które to pozwoliły dostrzec "wędrowców" na Wielkiej Kopie;))))...



...napatrzyłem się na ciemną chmurę i zastanowiłem chwilę - czy z tego czegoś będzie deszcz?...pojechałem sprawdzić, pierwsze krople poczułem w Bolcu na "jelenim" rondzie, zawróciłem  i udało mi się dojechać do domu bez deszczowego wspomagania. Sto metrów przed domem poczułem kolejną porcję mokrych kropel ale to już inna bajka, oglądana z okna.;)))



Dane wyjazdu:
46.36 km 0.00 km teren
01:52 h 24.84 km/h:
Maks. pr.:48.30 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy:294 m
Kalorie: 1356 kcal
Rower:7-NIMANT

Wietrzne zmagania

Niedziela, 7 lipca 2019 · dodano: 07.07.2019 | Komentarze 0

Po powrocie  z rundki poobiedniej, zamieniam poziomki i w drogę do Daniela i dalej razem przez Bolec do R.



...szybki przelot po naszych rewirach.;)))