Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nahtah z miasteczka Raciborowice G. k/Bolesławca. Mam przejechane 85677.04 kilometrów w tym 5776.97 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcejo mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nahtah.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
84.27 km 0.80 km teren
03:48 h 22.18 km/h:
Maks. pr.:60.20 km/h
Temperatura:8.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Piękna góra

Sobota, 5 grudnia 2015 · dodano: 05.12.2015 | Komentarze 5

Dzisiejszej lampy nie mogłem odpuścić, pomysł gdzie, przyszedł sam, tylko pozostał wybór Pławna czy Rosocha. Był piękny widok na góry a do Pławnej tego widoku nie ma więc nie zastanawiałem się. Trasa po raz czwarty ta sama,  przez Wilków.


Wilcza Góra w grudniu...


...przed zjazdem do Leszczyny - popatrzeć na wodę....


....a na wyjeździe z Leszczyny widok na Grodziec i Wilczą Górę...


... widok z Rosochy.....


...Nubian w słońcu...


....Legnica....


...na zjeździe z Rosochy - czyż nie piękna góra, widoki zapierają dech...


...ze Złotorii do Zagrodna, tam postanowiłem jeszcze raz kuknąć na góry więc kierunek Pielgrzymka przez wieś don Kichota....


....przez całą wieś na wybranych prywatnych posesjach tablice imprezowe w towarzystwie wiatraków...


...i sam On don Kichot, trochę nie wyraźny, ale tak zawsze po imprezie;)))....


...to na ten widok mnie ciągnęło , tylko ktoś przewiduje zimę i zasiatkował panoramę.

Ciepło było i nie wiało tylko zjazd  z Pięknej Góry był lodowaty i szosa z Sichowa  do Złotorii jak tarka a moje oponki 1,1' "tfarde" jak beton i bez amorów wyprowadzały mnie z równowagi, wlokłem się 15km/h, bo nie szło jechać szybciej tak telepało, za to odbiłem sobie na szybkości z Nowej Wsi Grodziskiej i do R. prułem ze średnią 35km/h. Ogólnie pogoda dzisiaj to niespodzianka, jest szansa na szóstkę z przodu.;)))

Trasa; R. Sędzimirów, Nowa Wieś Grodziska Kol., Czaple, Nowe Łąki, Pielgrzymka, Jerzmanice Zdrój, Sępów, Wilków, Leszczyna, Stanisławów, Rosocha, Stanisławów, Sichów i główną do Złotorii, Zagrodno, Uniejowice, Wojcieszyn, Pielgrzymka, Nowa Wieś Grodziska, N.W.G. Kol. Sędzimirów, R.




Kategoria Kraina Wy..Wu...


Dane wyjazdu:
51.59 km 0.00 km teren
02:09 h 24.00 km/h:
Maks. pr.:40.10 km/h
Temperatura:4.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

"Popaczeć"....

Czwartek, 3 grudnia 2015 · dodano: 03.12.2015 | Komentarze 4

Popatrzyć na gwiazdy, albo popatrzeć, w każdym bądź razie rzucić okiem na wschodzącego Oriona.
Wyjechałem dość wcześnie, bo jeszcze żadna z jego dostojnych jasności nie raczyła wychynąć z nad horyzontu. Za to Aldebaran w Hiadach promieniał w uśmiechu do Plejad, taki wyraźny był. 
W Wilczym lesie dostrzegłem Kastora i Polluksa, zatrzymałem się na moment popatrzeć a przy okazji popodziwiać światła przy arteriach naszej cywilizacji, bo ciemną nocą światła A4 przy KFC w Szczytnicy robią wrażenie. Kontrast między ciemnym lasem a  polną przestrzenią za którą tliły się światła, wyzwalały mieszane uczucia, z jednej strony ciemna groza nieznanej dziczy a z drugiej światła znanego świata - czyli swojskie rewiry. 
Ciepło było, wyjeżdżałem z domu przy 6-u stopniach a potem zaczynało być trochę chłodnawo gdy pęd za duży.
Na powrocie Orion wspiął się już dość wysoko i z Bolca miałem go na wprost, a że był jeszcze dość nisko to nie musiałem zadzierać głowy do góry i mogłem go obserwować jadąc.
Masy powietrza mimo że nie było wiatru,  przesuwały się ze wschodu na zachód i miałem chłodny opór.  Aparatu nie brałem ale fotę jedną mam - to nowy gadżet, coś w czym można trzymać ciepły napój i pić podczas jazdy  - rewelka.


Kubek termiczny z rysunkiem technicznym Sokoła Millenium.;))))

Trasa; R. Iwiny, Lubków, Wilczy Las, Szczytnica, Tomaszów, Kraśnik Kol. Kraśnik Górny, Kraśnik Dolny, Łąka, Bolec, obwodnica, Kruszyn, Łaziska, poligon, Łaziska, Warta, Iwiny, R.


Kategoria nocna jazda


Dane wyjazdu:
37.93 km 0.00 km teren
01:31 h 25.01 km/h:
Maks. pr.:45.80 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Nie oczekiwana...

Wtorek, 1 grudnia 2015 · dodano: 01.12.2015 | Komentarze 0

....zmiana trasy. Na widoku w Iwinach (tam ciemno) zachwycony wschodzącymi gwiazdami, próbowałem cyknąć fotę - im -ale najpierw była fota Nubiana i na tym aparat  poprzestał, jak zwykle, stare akumulatorki padły....


.... fota oświetlenia dla sprawdzenia zasadności posiadania i zadzwonił telefon, trasa obrana, prowadziła na Krępnicę lecz pilna sprawa w pobliskiej Warcie, zmusiła mnie do zweryfikowania trasy. Po załatwieniu sprawy, pognałem na Bolec pod wiatr.
Zmordowałem się nie chudo i przeszła mi ochota na dalsze nocne szaleństwa, objechałem stałą do Kruszyna i Kruszyn dookoła.
Powrót z wiatrem był cudowny a noc ciepła i pogodna tylko ten wiatr.;)

Trasa stała z odcinkiem pod Lubków i z powrotem na widok i małym odbiciem w Warcie i trochę po Kruszynie. 
Kategoria nocna jazda


Dane wyjazdu:
21.56 km 0.00 km teren
01:11 h 18.22 km/h:
Maks. pr.:37.60 km/h
Temperatura:2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:8-NYSKEN

Nocne pejzaże

Środa, 25 listopada 2015 · dodano: 25.11.2015 | Komentarze 0

Pochmurna,
jasna noc
bo nad chmurami
księżycowy blask
pod nimi
światła ludzkich sadyb
a czarnym i suchym
na wiór wyschniętym asfaltem
światła  pomykają - Nyskena
i jeszcze ten polny blask
to z pola 
puchem białym pokryte
sprawiały dookoła
takie widoki
majaczące w oddali
nocne pejzaże...


...z prawej....


...z lewej...


...na wprost.

Pejzaże nie dały się złapać w kadr, szkoda, bo takie tajemnicze były ale czuło się zimę.
Trasa; R. Iwiny, Lubków, Tomaszów, Warta, Iwiny, R.

Kategoria nocna jazda


Dane wyjazdu:
14.13 km 0.00 km teren
00:41 h 20.68 km/h:
Maks. pr.:32.60 km/h
Temperatura:3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:8-NYSKEN

Przed obiadem

Niedziela, 22 listopada 2015 · dodano: 22.11.2015 | Komentarze 2

Przestało padać, błękit rozlał się po nieboskłonie a do obiadu godzina i cóż mi robić, Nyskena odkurzyłem i na lokalne trasy; do Lubkowa koło fermy i powrót główną do Iwin na widok.
Nie wziąłem ciemnych okularów a promienie słońca, odbijały się od mokrego asfaltu, rażąc oczy jasnością nie do patrzenia, zasłaniałem się dłonią nim opuściłem najgorszy odcinek.
Krajobraz z chmur, tworzył ciekawy widok, było bezwietrznie i mimo niskiej temperatury czułem cieplny komfort, aż zacząłem żałować, że nie wyskoczyłem wcześniej na dłuższą trasę- mówi się trudno i czeka na następną okazję.;)
Kategoria krótki wypad


Dane wyjazdu:
34.60 km 0.00 km teren
01:21 h 25.63 km/h:
Maks. pr.:47.80 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Wiatr

Czwartek, 19 listopada 2015 · dodano: 19.11.2015 | Komentarze 2

Wiatr i kocham i szanuję, bo wiatr mnie pcha i pęd daje, czasem powstrzymuje, czasem figla spłata ale wiatr włosy potarga w uszy zaśpiewa i jest jak oddech matki ziemi, żyje.:)

Wiało mocno, ciepło było i nie padało, trasa; przez Tomaszów, Kraśnik  Kol. Kruszyn i stałą do R.
Kategoria nocna jazda


Dane wyjazdu:
33.23 km 0.00 km teren
01:17 h 25.89 km/h:
Maks. pr.:41.80 km/h
Temperatura:8.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Pozostało nocą...

Sobota, 14 listopada 2015 · dodano: 14.11.2015 | Komentarze 0

Za dnia gdy pogoda czasu brakło i noc pozostała ale ciepła, trochę wietrzna, mocno zachmurzona ale przyjemna.:)
Trasa stała - Bolec czyli tam i z powrotem.:)
Kategoria nocna jazda


Dane wyjazdu:
39.37 km 13.80 km teren
02:08 h 18.45 km/h:
Maks. pr.:39.00 km/h
Temperatura:14.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:2-NUGGET

"Wolność, kocham i sznuję"

Środa, 11 listopada 2015 · dodano: 11.11.2015 | Komentarze 4

W taki dzień nie pojeździć, to skandal a pogoda nie bardzo chciała po rozpieszczać świętujących. Kurtka przeciw deszczowa na grzbiet i w drogę, trasa początkowo tylko wokół  zamku....

....ale w Grodźcu (wieś) deszcz nie padał, temperatura znośna, więc wskoczyłem na szutry szlaku miedzi i kamienia....


...początkowo zacząłem żałować decyzji lecz tylko początkowo, bo kamienie były i błota mnóstwo  ale raz się żyje a jechało się cudownie, więc myśli tak negatywne i zmartwienie, że trzeba będzie czyścić, wyrzuciłem precz z umysłu i jazda stała się czystą przyjemnością.....


....tym bardziej, że nowe siedzisko marki Selle Royal, przeszło moje oczekiwania co do wygody podróżowania....


....na szutrach, o dziwo kałuż nie wiele....


...no, prawie nie wiele....


...Zamek przymglony ale magia była...


....miałem skrócić drogę przez Ganczary ale mało mi było i pognałem na Wał Okmiański, tu błota w największe ulewy nie ma.


Trasa; R. Sędzimirów, Nowa Wieś Grodziska, Grodziec, Olszanica, Radziechów, szutry nad Ganczarami, szutry Wału Okm. Lubkówek, Lubków, Iwiny, R.:)
Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
102.04 km 0.00 km teren
04:07 h 24.79 km/h:
Maks. pr.:53.90 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:6-NUBIAN

Niespodzianka

Niedziela, 8 listopada 2015 · dodano: 08.11.2015 | Komentarze 2

Nie śpieszyłem się ze wstawaniem, o 4,00 otworzyłem oko by kuknąć na zegar i przekręciłem się na drugi bok z myślą, że wstanę o 6,00 i z pieskiem skontroluję stan pogody, niestety 5 po siódmej to piesek sam zaczął się wiercić i mnie zbudził, czyli zaspałem. Zleciałem na dół a tam szok, lampa na niebieskim tle, zero chmur, pomyślałem, że to sen i spokojnie na górę ale dla kontroli, - bo miało padać - do okna a tu za oknem potwierdzenie -  słonecznie i ciepło, bo od rana 15 stopni. Byłem tak skołowany pogodą , że udało mi się dosiąść Nubiana dopiero o 10,00, ciepło było ale wiał wiatr więc obrałem taktykę jazdy zygzakiem, tzn. Taką trasę sobie obmyśliłem naprędce - czyli do Wilczego Lasu, Szczytnica, Tomaszów, Krzyżowa, Kraśnik Dolny, Nowa Wieś Kraśnicka, Dąbrowa, Krępnica......


...niema to jak nad wodą, tam czai się moc, załadowałem baterie  ducha i w drogę, Bolesławice, Dąbrowa, Osieczów,
Tomisław, Nowa Wieś Zebrzydowska....


...przeskok przez A4 - czwarty raz i dalej Zebrzydowa, Nowogrodziec.....


....za Nowogrodźcem stado saren....


...panorama Nowogrodźca....



...i Karkonosze.
Powrót przez Milików, Ocice, Kraszowice, Suszki, Bożejowice, Bolesławiec, Kruszyn, Łaziska, poligon, Łaziska, przed Wartą na zakręcie śmierci nowy rekord, Nahtahem 52km/h wyrównałem Nimantem a pobiłem dzisiaj Nubianem - 53,9km/h, oczywiście z wiatrem. Do Iwin nie schodziłem poniżej 30km/h, no jechało się rewelka, jadąc zygzakiem wiatr miałem albo z prawej albo z lewej, na kilku odcinkach walka z wiatrem była mordercza ale powrót to czyste żagle i pęd a jak dojechałem do domu to podjechałem pod tą naszą górkę i, i znowu szok, wiatr ustał, ciekawe co.;)
Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
22.55 km 0.00 km teren
01:04 h 21.14 km/h:
Maks. pr.:34.80 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:2-NUGGET

Apteka

Sobota, 7 listopada 2015 · dodano: 07.11.2015 | Komentarze 0

Cel - apteka, ale tam i z powrotem to tylko 2km, więc skoro deszcz ustał to bujnąłem się na gminne trasy, niestety, w Tomaszowie dopadła mnie mżawka i zrobiło się nie ciekawie, ale dojechałem do Warty i w te pędy wróciłem do R.:)
Kategoria krótki wypad