Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nahtah z miasteczka Raciborowice G. k/Bolesławca. Mam przejechane 87754.71 kilometrów w tym 5965.60 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.47 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcejo mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nahtah.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
57.67 km 0.00 km teren
02:18 h 25.08 km/h:
Maks. pr.:62.50 km/h
Temperatura:30.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:7-NIMANT

Z synem

Piątek, 17 lipca 2015 · dodano: 17.07.2015 | Komentarze 0

Przypadkowo nałożyły się trasy moja i syna, On wybierał się swoim Krossem do Lwówka a ja zahaczałem Lwówek i przy CPN-ie się rozstaliśmy. Pognałem na Rakowice i do Włodzic a tam wpadłem na genialny pomysł by do Bolca jechać główną, zapomniało się że tam nie chude podjazdy. Pierwszy w Suszkach a drugi w Nowych Jaroszowicach ale na zjazdach ponad 60km/h a z Jaroszowic do nowych basenów w Bolcu 40km/h z licznika nie schodziło. W Bolcu pokręciłem trochę ulicami  i powrót obwodnicą, przejazd dziś miałem szybki lecz podjazdy do Brunowa i do Bolca główną  dały popalić pod jeden to 10km/h ledwo ukulałem  ale bez wietrznie i gorąco tylko wiatr rowerowy ratował przed duchotą.;)
Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
41.88 km 3.25 km teren
02:32 h 16.53 km/h:
Maks. pr.:35.60 km/h
Temperatura:28.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:8-NYSKEN

Poobiedni objad

Czwartek, 16 lipca 2015 · dodano: 16.07.2015 | Komentarze 6

Regionalnie stałą trasą przez Kraśniki dwa i szutrem do Kruszyna i Nysken musiał poznać nasze trasy wokół komina.;)
Kategoria z żoną


Dane wyjazdu:
47.92 km 4.10 km teren
02:54 h 16.52 km/h:
Maks. pr.:40.60 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:2-NUGGET

KARMA

Niedziela, 12 lipca 2015 · dodano: 12.07.2015 | Komentarze 2

Niedziela, ciepło, i na kawkę do brata i bratowej w Bolcu, taki lajcik regionalny a powrót stałą i przejazd po nowej trasie rowerowej w Warcie - 700metrów asfaltowego szaleństwa.;)


Oto początek normalnej trasy rowerowej przez Gminę Warta Bolesławiecka, początek rowerowej autostrady dwóch zamków w skrócie ADZ;)

Mijając dzisiejszego dnia wielu rowerzystów, pozdrawiałem ich i nasunęła mi się taka konkluzja - pozdrawiając, wielu ci odpowie i jest fajnie bo jest przy tym dużo gagów typu; zdziwienie, uśmiech, zadowolenie ich, ale również dużo nie odpowiada tocząc siebie i swój rower w jakieś bezsensownej pustce i czy powinienem się tym przejmować, denerwować? - nie!
A dlaczego?
Bo następnym razem mi odpowiedzą - bo zrobiło im się głupio i więcej , zaczną pozdrawiać innych a jak nie to może kiedyś, w każdym bądź razie mnie, na duchu jest lekko i czuję jak moja KARMA rośnie w siłę, co sprawia przychylność losu a dochodzi do tego magiczna moc, po przez którą dostrzegam wiele rzeczy i czuję ducha życia we wszystkim co mnie otacza bo jak wielki mistrz mawiał;

"pustka jest wszech obejmująca
nie posiada swego przeciwieństwa
i nie ma niczego co by wyłączała,
albowiem czemu by się przeciwstawiała!?
Jest to pustka żyjąca
bowiem pochodzą z niej wszystkie postacie
i ten,
który  uświadamia sobie tę pustkę,
przepełniony jest życiem,
siłą i miłością wszystkich rzeczy." ;))))))))))))))
Kategoria z żoną


Dane wyjazdu:
53.60 km 1.80 km teren
04:21 h 12.32 km/h:
Maks. pr.:35.40 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Raj

Sobota, 11 lipca 2015 · dodano: 12.07.2015 | Komentarze 4

Berzdorfer see i Gerlitz - miasto kamienic - rowerowy raj, ścieżki rowerowe i cała infrastruktura rowerowa, plaże i dwa rodzaje piasku woda tak czysta, że można ją pić - chyba - czysta i przeźroczysta, oddająca błękit lazurowego wybrzeża. Widoki i przestrzeń a uderzająca cisza, aż kłuje w uszy. Miasto piękne, wydawało się, że wyrzeźbione pięćsetletnim istnieniem i zaklętym w wiecznym trwaniu ku chwale budowniczym.
Przybyliśmy samochodami pod most graniczny późnym rankiem -10,00 - i po przesiadce na rowerki ruszyliśmy przez Nysę Łużycką na przygodę za granicą.
Moja bajka zaczyna się od wygodnego ułożenia w siedzisku nowej poziomki zwanej Nysken, obawy o jej sprawność i kompatybilność ze mną były na wyrost, sprawiła się doskonale, z jednym wyjątkiem, zaklinowanym łańcuchem co musiał mi spaść i wbić się w nie odpowiednie miejsce, musiałem popuścić śruby na ośce, żeby go wyciągnąć co potem skutkowało poluźnioną stopką i rowerek nie chciał stać w pionie jak bym tego chciał ale tę przypadłość odkryłem dopiero w domu.
Towarzystwo w osobie TomSawyer-a i jego brata Piotra z żoną Katarzyną tworzyło wraz ze mną i Dudysią wyśmienitą "kompaniję" wszyscy sprawiliśmy się doskonale a przewodnictwo wyżej wymienionych po zagranicznych ścieżkach przyniosło efekt magii, która była piękna lecz  szybko przeminęła i pozostał nie dosyt lecz zmęczenie wielogodzinnym byciem pod obcym niebem nie pozwoliło na więcej, więc szykuje się powrót w te miejsca, bo piękne, bo wygodne, bo magiczne.;)


Przestrzeń, woda czysta i morze plażowego piasku...


...a jakże, Nysken wdzięcznie pozował na tle zamku Landeskrone...


...bracia - Tom i Piotr - chwila postoju na objeździe jeziora...


...poziome przymiarki i Kasia w siodle;)....


...jeden odważny ruszył z kopyta a mnie pozostawił swoją szosówkę;)...


..podróż do klasztoru St.Marienthal, za kobietą z drzewa Dudysia z Tomkiem...


...przed wjazdem na dziedziniec klasztoru cybuch;)...


...Nysken znowu wlazł w kadr;)...


...powrót do Gerlitz i takie cuda po drodze...


...i takie, tam też mają wiadukty jak w Bolesławcu;)...


...cuda architektów miasta z przed wieków...


...wspaniałość rzeźb....


...i kunszt budowania z krzywego;)...

Fot wspólnych nie ma, piękno i magia miejsca jakoś nam pochłonęła uwagę i - no nie ma, trudno.;)




Dane wyjazdu:
2.04 km 0.00 km teren
00:08 h 15.31 km/h:
Maks. pr.:27.80 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:8-NYSKEN

NYSKEN

Piątek, 10 lipca 2015 · dodano: 10.07.2015 | Komentarze 0

Ostatni test przed sobotą. Chyba szalonym, bo bez wyjeżdżenia rowerka, porywam się na nieznane wody, jednak na wyprawę do Berzdorfsee padło na Nyskena, obaw jako takich nie mam a ciekawość ogromną i pytania;
jak się to małe, dwukołowe cudo sprawdzi?
Ile usterek, niedociągnięć?
Czy coś  po drodze nie odleci?
Czy  z wrażenia ja odlecę?
A może z zawodu albo nie zadowolenia?
I jeszcze jedno, czy dam radę tym u kulać 50km?
Jedno jest pewne pod górkę wjeżdża łatwo ale nie wyjedzie bo staje dęba( zbyt mocno do tyłu cofnięte siodełko, to kosztem skrócenia rury z suportem) lecz na górki go nie robiłem, wszystko działa jak należy a na wyprawę dociążam go serwisem bo w razie czego mus mieć coś pod ręką.;)
Na pocieszenie,  trasa na chrzest bojowy jest nizinna - ponoć!;) 
Kategoria test


Dane wyjazdu:
7.42 km 2.15 km teren
00:35 h 12.72 km/h:
Maks. pr.:31.90 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:8-NYSKEN

Prędkość

Czwartek, 9 lipca 2015 · dodano: 09.07.2015 | Komentarze 0

Przednie blaty;24,34,42 korby 150mm - prędkość po płaskim maks 23km/h,
zmiana na blaty 28,38,48 korby 175mm i prędkość 29km/h po płaskim.
Tył, tradycyjnie nakręcana siódemka więc najmniejsza zębatka to 14-ka.
Nysken wycyrklowany,  brakuje mu jeszcze testu dystansu i foty na profil do bikestats-u i jako tako może śmigać.;)
Kategoria test


Dane wyjazdu:
34.49 km 1.50 km teren
02:01 h 17.10 km/h:
Maks. pr.:37.70 km/h
Temperatura:30.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:2-NUGGET

Czereśniowa słodycz

Niedziela, 5 lipca 2015 · dodano: 05.07.2015 | Komentarze 0

Poobiedni wypad do Iwin, Teściowej urodziny a wszystko pod czereśnią z czarnymi, słodkimi owocami. Kawka, ciastko, morze napojów chłodzących i w trasę, Drugie spotkanie z Tomkiem i jazda po stałej trasie. Na drogach bikerów bez liku, ręka bolała od pozdrowień.;) Dzień całkowicie rowerowy.;)
Kategoria z żoną


Dane wyjazdu:
64.77 km 1.00 km teren
02:26 h 26.62 km/h:
Maks. pr.:50.30 km/h
Temperatura:34.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:7-NIMANT

Deszczowa zabawa

Niedziela, 5 lipca 2015 · dodano: 05.07.2015 | Komentarze 2

Poranny wypad, gorąco, trasa w kierunku Kraśnika, w kierunku ciemniejących chmur. W Kraśniku zachodzi słońce, na wyjeździe do Łąki dopadają mnie pierwsze krople letniego deszczu. Jadę, w Łące zaczyna się uspokajać, w Bolcu boczniówkami dojeżdżam do głównej i równoległą do niej prę do cmentarza Kutuzowa przed wjazdem dopada mnie ulewa i na pół godziny mus czekać pod wiata przystanku. Wreszcie się uspokaja i w deszczu schodzącym po drabinie, jadę na herbatkę do siostry. Pitu, pitu przy zielonej z pączkami jej roboty kolejne pół godziny. Biorę wskazówki w kierunku średniowiecza i jadę na spotkanie z mrokiem przeszłości. Dojeżdżam i nieczynne więc pstryk fotę z dalsza i powrót a za plecami błękit  i parówa przedemną.;)


Oto gród słowian z dalsza....


...i trochę z bliższa.;)

Powrót szybki pod wiatr, sporo bikerów i na całym powrocie tylko słońce i mocny wiatr ale taki co kręcił nie zdecydowanie, lato jest superskie.;)

Tras;R. Iwiny, Lubków, Tomaszów, Kraśnik Kol. Kraśnik Górny, Dolny, Łąka, Bolec, Brzeźnik, Bolec, Kruszyn, Łaziska, Warta, Iwiny, R.

P.s. po drodze spotkałem TomSawyer-a zamieniliśmy dwa słowa i umówiliśmy na sobotę do Berzdorfersee, może coś z tego będzie, nowa wycieczka wskazana a w zanadrzu mamy jeszcze wypad do Kromlau łącznie z Geoparkiem i Bad Muskau. Mam nadzieję, że Nysken będzie gotowy na takie wypady.:)
Kategoria wycieczka


Dane wyjazdu:
54.20 km 1.00 km teren
03:35 h 15.13 km/h:
Maks. pr.:38.50 km/h
Temperatura:33.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:2-NUGGET

W poszukiwaniu wody

Sobota, 4 lipca 2015 · dodano: 04.07.2015 | Komentarze 0

Czas nad wodę, wybraliśmy Krępnicę, trasa stała i spokojnym tempem dotarliśmy pełni optymizmu.
Woda była i ludzi było lecz od strony naszego przybycia woda nie ciekawa - zupa - więc nie pchaliśmy się na zapchane miejsca plażowe i ruszyliśmy na rynek w Bolcu na lody a tam n1cram.
Pogadali lody zlizali i powrót stałą do R. Mówili, że gorąco a na rowerze idealnie, tylko jechać.;)
Kategoria z żoną


Dane wyjazdu:
14.87 km 0.00 km teren
00:30 h 29.74 km/h:
Maks. pr.:42.50 km/h
Temperatura:34.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:7-NIMANT

Po truskawki

Sobota, 4 lipca 2015 · dodano: 04.07.2015 | Komentarze 2

Jeszcze są, poziomkowe truskawki, duże, soczyste, słodziutkie i może jeszcze będą przez tydzień. Wczoraj jak zastaliśmy ich brak to się smętnie zrobiło, bo jakby nie patrzeć, sezon truskawkowy jest wybitnie wspaniały.;)
Kategoria fotowypad