Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nahtah z miasteczka Raciborowice G. k/Bolesławca. Mam przejechane 87700.87 kilometrów w tym 5962.20 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.47 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcejo mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nahtah.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
35.04 km 1.35 km teren
01:39 h 21.24 km/h:
Maks. pr.:43.50 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 368 kcal
Rower:9-NYSKEY

Po obiedzie

Niedziela, 18 listopada 2018 · dodano: 18.11.2018 | Komentarze 2

Zimno, późno więc tylko po gminnych rewirach...


....gdzieś z Lubkowa....


...trochę dalej,gdzieś przed Wilczym Lasem...


...ostatni zjazd do R.:)

Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
39.78 km 10.30 km teren
01:58 h 20.23 km/h:
Maks. pr.:45.50 km/h
Temperatura:2.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 405 kcal
Rower:9-NYSKEY

"Raz się żyje"

Sobota, 17 listopada 2018 · dodano: 17.11.2018 | Komentarze 2

Tydzień czekałem, marzyłem, liczyłem i dziś, gdy nastał "ten" dzień, nie dałem się zbrodniczej działalności marketów, przebrałem się i tyle mnie widzieli.
Wschodni, lodowaty wiatr i niska temperatura z początku nie pozwalała mi jechać, wahałem się i zastanawiałem nad kontynuowaniem jazdy ale jak w tytule zakrętki tymbarka "raz się żyje" przemogłem swoje opory i jazda do przodu, byle kręcić....



....dzikie gęsi, kluczem kluczyły nad głową...


....przy trasie Warta - Iwiny, wycinka starodrzewia, łyso się zrobiło i jakoś tak głupio...


...roboty drogi rowerowej wstrzymane i dzieje się nic...


...a na nowej obwodnicy zakańczanie prac, porządki i takie tam....


...a Grodziec skąpany we mgle, góruje swym majestatem nad krainą, do której zawitały chłody, czekać tylko na śnieg.;)))

Trasa; do Bolca rowerową, zaliczenie wszystkich rond, powrót przez centrum do "zbożowego ronda" i rowerową do domu.


Dane wyjazdu:
42.90 km 23.70 km teren
02:48 h 15.32 km/h:
Maks. pr.:47.30 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 459 kcal
Rower:9-NYSKEY

Królewski Trakt

Poniedziałek, 12 listopada 2018 · dodano: 12.11.2018 | Komentarze 2

                                         

Czyste niebo, góry wyostrzone  w porannej aurze, aż kłuły w oczy, słonecznie, bajecznie a na stole kawa. Zwijamy majdan pakujemy rowery na auto i kierunek na zamkowy parking w Kliczkowie - jedziemy....



...przeskakujemy Osiecznicę i wbijamy się na ppoż nr1 czyli....


                       KRÓLEWSKI  TRAKT


...długi.....



...bardzo długi i prosty jak strzała...



...kolorowy, z pełnym drzewostanem...



...gdzie na szarym końcu tego prostego odcinka....



..."co to? grzybiarz! niemożliwe!? a jednak!"takim tekstem kończymy prostą, nieskazitelną, (mijając tłumy grzybiarzy)...



...i wchodzimy w pierwszy zakręt przy starodrzewiu...



...po dotarciu do ppoż. nr26 brniemy nią do dużego pagórka po lewej, tuż przy drodze gdzie przednim, skryta ścieżyna, liściem zasypana prowadzi nas do obranego dziś celu...


                                 ASUAN 

...zbiornik wyrównawczy dla stawów hodowlanych...



...a przy tym rezerwat przyrody...odpoczywamy, konsumujemy, delektujemy się ciszą, którą nie sposób opisać ale wieczności nie mamy i ruszamy dalej na....


                  SZLAK ORŁÓW


...przy żelaznym moście, skręcamy ostro w lewo przy drogowskazach...



...i wśród starodrzewia docieramy do pierwszego stawu gdzie wypatrujemy orła, którego huk wystrzału z dubeltówki przepłasza daleko po za naszym wzrokiem, wychwytuję go jeszcze lornetką ale po chwili znika nam za lasem i tyle go widzieliśmy....



....zaliczamy kolejny staw gdzie na spokojne robimy foty a wystrzały polujących myśliwych towarzyszą nam bez przerwy...



...nawet znajdujemy dowody ich pobytu w tych okolicach...



...niestety, największe akweny spuszczone a na cyplach moc sprzętu - trwa akcja "wigilijny stół" czyli karpia łap;)))...



...nie mając perspektywy dla pięknych widoków obieramy kurs na "ceramiczną wieś pośród lasów"....



                             PAROWA




...we wsi zaopatrujemy się w świeży bochen chleba, posypany makiem i ruszamy w drogę powrotną, przejeżdżając koło fabryki ceramiki...




...gdzieś po drodze szamamy chleb, przyglądając się stadu krów w oddali, przez Osiecznicę jedziemy boczniówkami, by namierzyć basen - popularny z powodu czystej, krystalicznej wody - oraz słynną bibliotekę o wysokiej renomie. Koniec końców mkniemy do naszego "wehikułu czasu" mijając zakręt...



...za zakrętem....



...dopadając mostu na Kwisie...



...i bramy do zamkowego parku...



....rzut okiem na zamek i przeskok do realiów.;))))






                                
Kategoria na szlaku


Dane wyjazdu:
101.93 km 6.10 km teren
04:40 h 21.84 km/h:
Maks. pr.:40.80 km/h
Temperatura:1.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1100 kcal
Rower:7-NIMANT

Na "Stulecie".......

Niedziela, 11 listopada 2018 · dodano: 11.11.2018 | Komentarze 8

Na Sto lat Niepodległości Polski, sto kilometrów w dwie rasowe poziomki...



....zimno, mglisto ale bezwietrznie, jedziemy z Danielem uczcić Wielkie Święto...


....pogoda dopisuje a słońce coraz bardziej uśmiecha się do dzisiejszego dnia...


...w lesie magia natury....



...a na drogach cisza, spokój i słońce...


...jeszcze krótki przystanek przy ławeczce na naszym podwórku i i plan zrealizowany.;)))

Trasa; R, Iwiny,Tomaszów, Kraśnik Kol. Górny, Dolny, Dąbrowa, Krępnica, przejazd wzdłuż A4, Osieczów, Kierżno, Parzyce, Nowogrodziec, Lubań, Uniegoszcz, Gościszów, Ocice, Kraszowice, Suszki, Żeliszów, R.

Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
37.20 km 2.00 km teren
01:40 h 22.32 km/h:
Maks. pr.:40.60 km/h
Temperatura:8.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 405 kcal
Rower:9-NYSKEY

świat we mgle

Sobota, 10 listopada 2018 · dodano: 10.11.2018 | Komentarze 7

Wczesny ranek, mglisto, chłodno, bezwietrznie. Ruszam w trasę, okulary  szybko zachodzą parą i nic nie widzę, odrzucam, jadę bez, szosa mokra, wilgoć unosi się w powietrzu ale jest przyjemnie, jadę i to się liczy. Po drodze zatrzymuję czas na chwilę rozmowy ze znajomymi a potem znowu kręcę korbą nie zauważając, że czas uleciał i zostały mi tylko sekundy.;)))


...maska się spisała a okulary za chwilę przestały się sprawdzać....


...o dziwo w miarę upływu dnia, mgła nie rzedła i choć na chwilę zaświeciło słońce, to wracałem w gęstszym mleku niż rano gdy wyjeżdżałem.;)))

Trasa; przez Tomaszów, Kruszyn, Kruszynek do "zbożowego ronda", "rondo kozie" i powrót stałą.

Kategoria R-A-D-Z, Regionalnie


Dane wyjazdu:
32.45 km 0.00 km teren
01:24 h 23.18 km/h:
Maks. pr.:42.40 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 359 kcal
Rower:9-NYSKEY

W noc ciemną

Wtorek, 6 listopada 2018 · dodano: 06.11.2018 | Komentarze 0

Wczoraj takie fajerwerki mnie ominęły na wieczór a dziś rano taniec "srebrnego sierpa" i Wenus wokoło zamku. Dziś wieczorem znowu zachód ciekawy ale mi się zebrało dopiero w noc ciemną....


...nie powiem, że mniej ciekawie tylko, że foty robione w biegu wyszły jak wyszły;)))...


...za mocno przyciśnięty "pstryk" i się drogowskaz skrzywił.;)))


Dane wyjazdu:
41.36 km 11.70 km teren
02:42 h 15.32 km/h:
Maks. pr.:32.00 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 395 kcal
Rower:9-NYSKEY

Kolory lasu

Niedziela, 4 listopada 2018 · dodano: 04.11.2018 | Komentarze 3

Daleka wyprawa jaką zaplanowaliśmy na dziś, odłożona została na późniejszy czas ale siedzieć w domu gdy za oknem ciepło, choć mglisto, jakoś nam nie przystało. Ruszyliśmy okukać staw za strzelnicą w Bolcu.....


....a jesień mamiła nas swoimi kolorami już od samego wyjazdu...


....zachwyceni kolorami lasu zapomnieliśmy o słońcu, bo promienie zaklęte w liściach miały słoneczną moc...


nad stawem, bawiłem się ustawieniami aparatu i włączyłem date i nawet tego nie zauważyłem;)))...


....a bajeczne otoczenie nie pozwoliło na zmiany, był tylko zachwyt....


...i bieganie od drzewa do drzewa, by w kadr nie złapać grzybiarza, których bez liku łaziło po lesie, po drodze, po krzaczkach a nawet po drzewach;)))....


...urzekające widoki....


...tylko ta data zaplatana w kadr nie potrzebnie;)))....


... cisza leśna, kolory i delikatny wiaterek, jakby przeciąg na leśnej drodze a w oddali śpiew żurawi - bajka.;)))


Kategoria R-A-D-Z, z żoną


Dane wyjazdu:
32.79 km 5.80 km teren
01:37 h 20.28 km/h:
Maks. pr.:42.40 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 346 kcal
Rower:9-NYSKEY

Przed południem

Czwartek, 1 listopada 2018 · dodano: 01.11.2018 | Komentarze 6

Pogoda prawie letnia, czasu sporo i przed południem okukać rowerową a tam się dzieje.....


...pierwszy dywanik położony, 300m czystej przyjemności w bajecznej scenerii.:)....


....trasa do Bolca na obwodnicę gdzie położyli sto metrów kostki na rowerowej. "Kozie rondo" i powrót główną do Warty, dalej R-A-D-Z.....:)



Kategoria R-A-D-Z


Dane wyjazdu:
20.60 km 1.55 km teren
00:56 h 22.07 km/h:
Maks. pr.:34.50 km/h
Temperatura:5.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 210 kcal

Deszczowy rower

Niedziela, 28 października 2018 · dodano: 28.10.2018 | Komentarze 5

Wczoraj czasowo nie wyrobiłem, w tygodniu wiadomo a dziś się rozpadało i co robić gdy człowieka nosi. Dopadł mnie rowerowy głód i musiałem wyskoczyć. Trasa rowerowa na tyle bezpieczna, że nie niepokojony przez auta okukałem ją aż do Warty i z powrotem. Deszcz padał równo w pion (brak wiatru) ale na rowerze wydawało się, że leje. Jedynie buty mi przemokły (ochraniacze nie pełne).
Roboty na rowerowej trwają w najlepsze, do Iwin piachem zasypali, wykarczowali ostatni odcinek i dwa odcinki zasypali klińcem - dzieje się ciągle i to cieszy.;)))


Dziś jedynie Giant-Reviv dał radę "niebieskim łzą" tak potrzebnym ziemi, po półrocznej suszy.:)

Kategoria krótki wypad


Dane wyjazdu:
36.93 km 12.35 km teren
02:22 h 15.60 km/h:
Maks. pr.:33.10 km/h
Temperatura:7.5
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 362 kcal
Rower:9-NYSKEY

Jesień

Niedziela, 21 października 2018 · dodano: 21.10.2018 | Komentarze 2

W poszukiwaniu jesieni. Rano gęsta kołdra chmur przekreśliła szanse na mgły więc trochę się pospało Popołudniu, po oddaniu głosów, jazda na "Wał Okmiański"......


....jedziemy przez Jurków, Grodziec pięknie oświetlony, tonął w listowiu jeszcze w większości zielonym ale jesień przebija się swoimi barwami coraz mocniej...


...stada danieli,  już za ogrodzeniem, przygotowania do zimy...


...a na wale kolorowo...


...cisza w lesie była wymowna, tylko ten chłód, z  12 stopni spadło do 7-iu brrrr...


...a po polach, babie lato położyło ostatnie nici pajęczych wędrowców...

Zatoczyliśmy leśne kółko i łykend przeminął.;)))


Kategoria wycieczka, z żoną