Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nahtah z miasteczka Raciborowice G. k/Bolesławca. Mam przejechane 87700.87 kilometrów w tym 5962.20 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.47 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcejo mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nahtah.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
25.90 km 8.00 km teren
01:34 h 16.53 km/h:
Maks. pr.:52.20 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Poczekaj na SMS

Niedziela, 9 kwietnia 2017 · dodano: 09.04.2017 | Komentarze 0

Poobiedni wypad na kawkę do Teściowej....


....a na ogrodzie bestyje wielkie hasają.....


...i kwiat rzucił się dywanem po łące zielonej....


....i dalej na Wał Okmiański - stare szlaki przyzywają...


....kuszą swoją magią - droga na Radziechów....


...to najładniejsza droga Wału, zjazd tędy musi być zaliczony - czysta przyjemność....

....Dudysia wymęczona wycieczką do Pragi wczoraj, odpuściła dalsze wojaże po gminie i zawróciliśmy "popaczeć" na góry z punktu widokowego w Lubkowie.

Trasa; R. Iwiny, Ganczary, Wał Okmiański, Lubkówek, Lubków, Iwiny, R.



Dane wyjazdu:
60.56 km 0.00 km teren
02:26 h 24.89 km/h:
Maks. pr.:44.60 km/h
Temperatura:13.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:7-NIMANT

Pokochasz....

Sobota, 8 kwietnia 2017 · dodano: 08.04.2017 | Komentarze 2

Puściłem się na Nimancie w kierunku Gromadki i pozwoliłam się nieść bez przymusu, swawolnie, tak prosto przed siebie. Wrażenia jak zawsze i nie pasujące do tytułu albo tytuł nie pasujący do wrażeń, bo ja tego nie mogę pokochać, ja to KOCHAM.
Czy idę, bo ciało boli, czy idę, bo dusza miota się w stresie to idę i niema niczego co tę sprawę wymusza, chcę, bo pragnę a czy mogę przestać pragnąć? - tak mogę, na chwilę, która przeniesie mnie na pustynię, czyniąc wędrowcem spragnionym wody a czy wodę można przestać pragnąć, będąc na pustyni? Oto jest pytanie........

Tras; R, Iwiny, Lubków, Wilczy Las, Szczytnica, lotnisko, Gromadka, Krzyżowa, Kraśnik, Bolec, Kruszyn, Łaziska, poligon, Łaziska, Warta, Iwiny, R.



Dane wyjazdu:
15.99 km 0.00 km teren
00:53 h 18.11 km/h:
Maks. pr.:45.30 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Sprawa

Wtorek, 4 kwietnia 2017 · dodano: 04.04.2017 | Komentarze 1

Z cyklu tam i z powrotem czyli do brata w sprawie i już. ;)
Kategoria z żoną


Dane wyjazdu:
43.99 km 2.40 km teren
02:30 h 17.59 km/h:
Maks. pr.:46.70 km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Niziny Kraśników

Niedziela, 2 kwietnia 2017 · dodano: 02.04.2017 | Komentarze 0

Obiad, drzemka i popołudniowa przejażdżka po regionie - trasa na Kraśnik....


...szuter z Kolonii K. na szosę z Kruszyna do Górnego Kraśnika....


...stały obrazek dzisiejszego popołudnia, bikerów ogrom, fala za falą, radosny widok;)))...


...trasa do Kraśnika Górnego jest malownicza a gdy kwitnie - jest przepiękna...


...starodrzewie i mało uczęszczana droga przez samochody...


...drzewa tu wymiatają, fotę mi ucięło a to jedyne które wyszło na ostro.;)))

Trasa; R, Iwiny, Lubków, Tomaszów, Kraśnik Kol. Kraśnik Górny, Kraśnik Dolny, Bolesławiec, Kruszyn, Łaziska, poligon, Łaziska, Warta, Iwiny, R.

Kategoria z żoną


Dane wyjazdu:
24.95 km 8.15 km teren
01:44 h 14.39 km/h:
Maks. pr.:45.80 km/h
Temperatura:18.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Żurawi śpiew

Niedziela, 2 kwietnia 2017 · dodano: 02.04.2017 | Komentarze 0

Zakusy na dalszą trasę były ogromne ale zanim się zebraliśmy czas uciekł a chcieliśmy wrócić na obiad, kierunek więc obrał się sam.
Ogródek dendrologiczny na "Uroczysku Piekiełko", dawał znać o sobie jeszcze na wysokości Perły Żeliszowa, a to za sprawą żurawi.....


...koncertowały zawzięcie, jakby przyzywały nas wskazując kierunek trasy....


...wjeżdżaliśmy do lasu a one towarzyszyły nam jeszcze przez kilometr śpiewając nad koroną drzew....


...w ogródku dużo wody, czysto, wysprzątane, na drogach i polach  ryjowisko dzików  i cisza, cisza, cisza....


...artystyczne formacje dodawały baśniowego uroku...


...i ten spokój....


...powrót aleją starodrzewia wprost w objęcia R.....


...jeszcze tylko kilometr w lewo nadrobić by złapać w kadr kolory wiosny.

Poranek bajeczny z cyklu tam i z powrotem.;)))


Kategoria z żoną


Dane wyjazdu:
52.48 km 36.20 km teren
04:09 h 12.65 km/h:
Maks. pr.:41.40 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Święte Jezioro

Sobota, 1 kwietnia 2017 · dodano: 01.04.2017 | Komentarze 1

W taką pogodę, pogodę marzeń, nie można było tak sobie wokoło komina, postanowiliśmy zaliczyć Bory Dolnośląskie.
Rowery spakowałem do samochodu powoli, choć humor mi nie dopisywał, to załatwiłem te kwestie bez nerwa i jeszcze zrobiłem kawkę do termosu.
O 10,00-tej ruszyliśmy, najpierw CPN a potem Kliczków i parking pod zamkiem. Humoru nie było nadal ale wyjechaliśmy na trasę w poszukiwaniu drogi ppoż nr1 prowadzącą wprost do Asuanu, trafiliśmy po małej kolizji rowerowej i minięciu drogi o jakieś trzysta metrów ale telefonowa mapa Dudysi rozgrzana do czerwoności prowadziła nas uparcie do celu....



...bobrów nie było, orły spały tylko liczne grono rowerzystów dopisało i widoki....


...patrzyłem na drzewa nad wiatą przy Asuanie i napawałem się ciszą, chwilowa rozmowa z bikerami nie mąciła nastroju, chłonąłem spokój Borów....


...posiłek na wzmocnienie mocy i szlakiem orlich tabliczek do następnego jeziora - Pokolejowego, Górnego, Dolnego i...



...Staw Czapli...


... nad największymi Stawami stanęliśmy na krótko Wolno Nowy i Wolno Stary nie zachwyciły nas i prostą drogą od nich, szybkim tempem, wprost do serca Parowej....


...po okukaniu mapy na tablicy przy ceramice, przez głębokie lasy Borów do celu wyprawy...


...oto one, Święte Jezioro pradawnych Serbołużyczan....


....kiedyś 200ha teraz 37ha i to w większości bagnisk i torfowisk...


...widok na jezioro umożliwia wieża widokowa...


...miejsce tak urządzone, że i kawkę można wypić i wsłuchać się w najpiękniejszą muzykę wszechświata...


...jeden z gospodarzy pożegnał nas na odjezdnym.

Trasa do drogi Parowa - Osiecznica wiodła piaszczystymi drogami, alejami starych dębów, wśród brzóz, sosen, starodrzewia i młodnika, moc kilometrów.
Wyjechaliśmy w miejscu gdzie przy szosie jest parking z wiatami, ławkami i placem zabaw dla dzieci - centrum Borów...


...z Osiecznicy, zjeżdża się do Kliczkowa z góry i na samym dole, przed mostem nad Kwisą jest droga w prawo w dół,
to droga do tamy, dziś dużo wody.
Fotę zrobiłem ze szczytu na który wspiąłem się szybko, prawie wbiegłem chwytając się drzew ale zejście to było wyzwanie...


...objechaliśmy zalew by zobaczyć "Dupę Słonia"ale żeby to zrobić, musieliśmy przenieść rowery przez zwalone ogromne drzewo i wracać nam się nie chciało więc....


...brnęliśmy w coraz węższą ścieżkę która nie sposób było jechać a na koniec....


...rwąca rzeka, głaz na głazie i koniec ścieżki a za zakrętem rzeki kolejna tama, wypchaliśmy rowery pod ostry podjazd....


...i penetrując kolejny szuter znaleźliśmy punkt widokowy na Diablą Tamę...


...dotarcie do samej tamy od strony Osiecznicy, wymagało dłuższego błądzenia więc zawróciliśmy do miejsca naszych pierwszych fot tej wycieczki - rower poziomy tylko ktoś zamienił siodełko z kierownicą.;)))


Trasa; Bory Dolnośląskie - Asuan, Stawy Parowskie, Parowa, Święte Jezioro, Osiecznica, Kliczków, rzeka Kwisa i jej zalewy.








Dane wyjazdu:
21.59 km 3.46 km teren
01:22 h 15.80 km/h:
Maks. pr.:52.50 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Poznaj Smak Szczęścia

Wtorek, 28 marca 2017 · dodano: 28.03.2017 | Komentarze 0

Popołudniowy wypad wokoło Grodźca, upalnie, bezwietrznie i mimo braku chęci na jazdę po pracy szkoda było nie ruszyć choć na parę kilometrów i było warto....


...skrót drogą ppoż. z Jurkowa do Olszanicy,
tu można pędzić bez pedałowania 50km/h lecz luźny kamień to naturalny hamulec ale 30km/h to niezła  prędkość na szutrach....


....puści czy nie puści kierownicę? Z górki tuż tuż - nie zdąży, a może.....?;))))

Trasa; R, Jurków, Olszanica, Grodziec, Nowa Wieś Grodziska, Sędzimirów,R.


Dane wyjazdu:
41.49 km 0.00 km teren
02:12 h 18.86 km/h:
Maks. pr.:41.80 km/h
Temperatura:15.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Po pracy

Poniedziałek, 27 marca 2017 · dodano: 27.03.2017 | Komentarze 0

Późnym popołudniem na szlak, szybki przelot; przez Iwiny,Lubków, Wilczy Las, Szczytnica, lotnisko, Różyniec, Krzyżowa, Tomaszów, Warta, Iwiny,R..:)))
Kategoria z żoną


Dane wyjazdu:
61.12 km 12.90 km teren
03:54 h 15.67 km/h:
Maks. pr.:50.00 km/h
Temperatura:11.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Zobaczyć lasy

Niedziela, 26 marca 2017 · dodano: 26.03.2017 | Komentarze 2

Po obiedzie, w słonecznej aurze, kierunek Żeliszów i Stare Jaroszowice...


...przed  Żeliszowem widok na hałdę w Wartówce. Ruch spory, dyktowany objazdem z powodu remontu głównej z Jeleniej do Bolca więc odbijamy na Nowe Jaroszowice.....



...z Nowych Jaroszowic malowniczą trasą na Kraszowice - przed zjazdem - tu się pruje 50km/h bez pedałowania...


....podczas zjazdu - starodrzewie wymiata...


....skrót z Mierzwina do Bolca przy cmentarzu Kutuzowa.

Góry cały dzień porażały swą bielą, piękne, majestatyczne, lekko przymglone więc foty nie było a przy cmentarzu Kutuzowa, padła bateria w aparacie a zapasową zapomniałem załadować i tyle z fot Borów Dolnośląskich. Nad stawikiem przy ppoż 18 zamarudziliśmy i czas uciekł na dalsze leśne wojaże.
Powrót do trasy Dobra - Osieczów i do Bolca, obwodnica i stała trasa dzień zleciał rowerowo.;))))

Trasa; R, Żeliszów, Stare i Nowe Jaroszowice, Kraszowice, Śliszów, Mierzwin, Bolec, Bory D. Dobra, Bolec, Kruszyn, Łaziska i poligon, Warta, Iwiny, R.




Kategoria z żoną


Dane wyjazdu:
30.03 km 9.60 km teren
02:06 h 14.30 km/h:
Maks. pr.:44.20 km/h
Temperatura:10.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Przyjaciele na zawsze

Sobota, 25 marca 2017 · dodano: 25.03.2017 | Komentarze 1

Wiosna zapanowała nad naszymi głowami, chłodnym wiatrem, w promieniach słońca pchała nas na "szlak miedzi i kamienia". Do Ganczar przez Iwiny i na Wał Okmiański ale tylko do krzyżówki przed lasem i szutrem do Muszczyny w scenerii bajecznych pejzaży, bajecznych....


..wiatraki za Zagrodnem i Dudysia w akcji....




...na szlaku do Grodźca a w tle wiatraki w Modlikowicach...


...do Grodźca tuż, tuż lecz ten odcinek drogi zasypany luźnym kamieniem...


...stada saren mnogie i wszędzie, tu wyszły najwyraźniej - pole między Sędzimirowem a Grodźcem...


...słońce chyliło się już za horyzont - kościół w Sędzimirowie...


...na naszej górce rosną jeszcze drzewa, parę drzew, mieszkanie sowiej pary ale ich los policzony, czasu to jest kwestia...


...kiedyś drzewa takie jak te z lewej zasłaniały widok zachodu, teraz, gdy przerzedzone, przestrzeń horyzontu wyolbrzymiona jest...


Jechaliśmy z wiatrem i pod wiatr jechaliśmy, słońce trochę grzało, właściwie chwilę, gdzieś na postoju podczas "cykania".
Otworzyłem tymbarka, chuchnął wiatr w butelkę, zagrało jak na flecie i poczułem ironiczny dźwięk muzyki wiatru.
Odwróciłem wzrok na pole, zaciekawiony cieniem wzbijającym się nad gnojowiskiem polnym, to Kania ruda szybujący drapieżnik, sięgnąłem po aparat,
wieki trwało to sięganie,
włączanie,
ustawianie.
Ptak sporych rozmiarów, wolnym lotem skrył swa urodę, za drzewem pobliskiego lasku i tyle go widziałem.
Widzieliśmy cienie gór
i Rosochy w Chełmach
i Wilkołaka nad Złotoryją
i Karkonoszy pasmo całe a wiatr wiał, dął zawzięcie, na farmę wiatraków nacierał i już nic nie wskazywało, że przestanie a temperatura leciała w dół i lekko zziębnięci w ostatnich promieniach zachodzącego słońca weszliśmy w drzwi naszego bloku - piękny rowerowy dzień.;))))

Trasa; R, Iwiny, Ganczary, Wał Okmiański, Muszczyna, Olszanica, Grodziec, Sędzimirów, R.