Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nahtah z miasteczka Raciborowice G. k/Bolesławca. Mam przejechane 88279.10 kilometrów w tym 5986.45 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.48 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcejo mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nahtah.bikestats.pl

Archiwum bloga

Wpisy archiwalne w kategorii

W towarzystwie

Dystans całkowity:7909.75 km (w terenie 641.96 km; 8.12%)
Czas w ruchu:427:48
Średnia prędkość:18.47 km/h
Maksymalna prędkość:486.00 km/h
Suma podjazdów:13279 m
Suma kalorii:201972 kcal
Liczba aktywności:156
Średnio na aktywność:50.70 km i 2h 45m
Więcej statystyk
Dane wyjazdu:
66.78 km 3.00 km teren
03:05 h 21.66 km/h:
Maks. pr.:44.80 km/h
Temperatura:28.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 667 kcal
Rower:7-NIMANT

We trzech

Niedziela, 29 lipca 2018 · dodano: 29.07.2018 | Komentarze 10

Ranek ciepły, deszczowy, bezwietrzny.
Umówione spotkanie, przekładamy o godzinę, przez następną godzinę szukamy się by na spotkaniu kleić dziurę w dętce, koniec końców ruszamy na trasę - stówy nie będzie - kierunek Gromadka przez strefę czyli dawne po radzieckie lotnisko, powrót przez Krzyżową, Tomaszów. W Warcie, Daniel55 odbija na Wartówkę a ja i WolfPL rowerową wprost do R.;)))


Trasa; R. Iwiny. Lubków, Wilczy Las, Szczytnica, lotnisko, Gromadka, Krzyżowa, Tomaszów, Kraśnik Kol, Kruszyn i rowerową do Warty, Iwiny, R.
Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
59.80 km 0.65 km teren
02:43 h 22.01 km/h:
Maks. pr.:60.80 km/h
Temperatura:28.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 598 kcal
Rower:7-NIMANT

ER4

Niedziela, 22 lipca 2018 · dodano: 22.07.2018 | Komentarze 1

Wyczerpany po wczorajszym dniu, ruszyłem rano na trasę ER4, nieśpiesznym tempem, w kierunku Radłówka przez Chmielno....


.....do Brunowa, tam przejeżdżam koło parku...


...i na chwilę zajeżdżam na dziedziniec pałacu.
Dojeżdżam do remontowanego mostu na na bobrze i za pozwoleniem ochrony, udaje mi się przejść, zahaczam Lwówek i do Rakowic skąd rzut beretem do Radłówka....


...jeszcze po drodze przejazd pod mostem kolejowym....


...i wspinanie się podjazdami na szczyt skąd widoki, skąd pejzaże...

....ach te pejzaże, pejzaże,
czy jest ktoś, kto mi pokaże,
pejzaż najpiękniejszy,
taki o którym marzę...


...z Radłówka zjazd do Niwnic z mega prędkością, myślę, że gdyby nie tir przed którym musiałem hamować, szybkość zjazdu  byłaby większa ale nic, co się odwlecze to nie uciecze, wjeżdżam do Gościszowa, mijam ruiny zamku zarośniętego i zatrzymuję się przed "tym pałacem"....

....po drodze wyłapałem telefon od Daniela, weryfikuję trasę i kierunek na Ocice, jadę na spotkanie z kolegą ale przedtem fota na biały kościół w Brzeźniku (biała plamka w środku foty);)))....

...mijam Kraszowice, szutrem do Włodzic i spotkanie koło wiaty i dalej, już razem przez Suszki, Żeliszów, Ustronie do rozjazdu.
Powrót z górki wprost na obiad. Pogoda wymarzona.;)))

Trasa; R, Ustronie, Chmielno, Brunów, Lwówek, Rakowice, Radłówka, Niwnice, Gościszów, Ocice, Kraszowice, Włodzice, Suszki, Żeliszów. R.


Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
49.98 km 0.00 km teren
02:08 h 23.43 km/h:
Maks. pr.:54.40 km/h
Temperatura:25.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 499 kcal
Rower:9-NYSKEY

Dookoła burze

Sobota, 14 lipca 2018 · dodano: 14.07.2018 | Komentarze 1

Kilka poprawek przy Nyskey-u, podczas oczekiwania na burze, która nie nadeszła, bo poszła bokiem i jazda do Żeliszowa na spotkanie z Danielem...


...chwila pitu,pitu i na trasę , małe kółko po okolicznych szlakach i rozstajemy się w Żeliszowie....


,,,jadę do brata w Warcie przez Jaroszowice, te Stare....


...a dookoła pozostałości po burzach, gdzieś były, lecz ja, tylko jeden grzmot słyszałem.;)))

Trasa; R, Żeliszów, Stare Jaroszowice, Nowe Jaroszowice, Kraszowice, Nowa, Włodzice, Suszki, Żeliszów, Stare Jaroszowice, Wartówka, Warta, Iwiny, R.




Dane wyjazdu:
77.44 km 17.00 km teren
04:01 h 19.28 km/h:
Maks. pr.:49.00 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:7-NIMANT

Spotkanie

Niedziela, 15 kwietnia 2018 · dodano: 15.04.2018 | Komentarze 3

Plan był na testowanie przewozu rowerów autem ale plan planem a życie życiem, szybka poranna weryfikacja zamierzeń rowerowych i jazda na bezdechu do Brzeźnika, na spotkanie...


...z Daniel55 I WolfPL.....


...po drodze kilka ciekawych miejsc zwiedziliśmy....


....jadąc na spotkanie z kolejnym bikerem...

...tu miał czekać Rowerowy Ja ale zdążyliśmy na miejsce przed czasem, więc wyjechaliśmy mu na przeciw...



...i tak się porobiło, że kilka fot mi uciekło i wszystkie z bikerami. Liczę, że kolegom się zachowały. U góry ppoż 17...

Trasa; do Bolca stałą i przez centrum do Brzeźnika, chwila czekania na kolegów i jazda do Kierżna przez bory ppoż20, Osieczów, Kliczków i ppoż 17, Krępnica, Dabrowa, Łąka, Bolec i  na rondzie rozstanie z Krzyśkiem i Pawłem. Powrót z Danielem przez Kruszyn, Łaziska a dalej stałą trasą już sam.
Na rowerowej trasie, moc rowerzystów i moc znajomych.;)))


Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
39.34 km 0.00 km teren
02:19 h 16.98 km/h:
Maks. pr.:44.10 km/h
Temperatura:3.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Spotkania na szczycie

Niedziela, 26 listopada 2017 · dodano: 26.11.2017 | Komentarze 3

Przedobiedni wypad na stare trasy, obfitowały w spotkania, ładną pogodę i jedną gumę.;)))


Najpierw była nasza trasa rowerowa, na której spotkaliśmy Roberta.
Potem wspólnie stałą do Kruszyna a po drodze Dudysia wyłapała gumę. W Kruszynie spotykamy Daniela55 i rozstajemy się z Robertem.
Wolnym tempem, robimy rozeznanie obwodnicy, aż do jeleniogórskiej. Wracamy z powrotem do koziego ronda i do Łazisk gdzie Daniel odbija na Suszki a my do R. po staremu - czysta przyjemność. Popołudniu miałem wyskoczyć jeszcze raz ale plan zweryfikował wypad w gości z rodzinką i tyle z łykendu.:)



Dane wyjazdu:
38.98 km 0.00 km teren
02:04 h 18.86 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:12.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 1324 kcal
Rower:9-NYSKEY

Poziomki trzy

Niedziela, 8 października 2017 · dodano: 08.10.2017 | Komentarze 3

I tak to było, kolega zadzwonił i się potoczyło - poziomki trzy, wiało, lało ale się jechało....


....nie bywałe zjawisko w  okolicy...


... przez R....


...śmignęły....


....trzy poziomki, trzy....


...szybko, przez opary wilgoci...


....po znajomych trasach nim deszcz zawładnie aurą na dobre...


...a na powrót gdy już lało, jeszcze jedno zjawisko....;)))

Trasa stała; przez Kolonie Kraśnik i Kruszyn.

Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
8.00 km 8.00 km teren
h 0:00 km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Smrk

Niedziela, 6 sierpnia 2017 · dodano: 07.08.2017 | Komentarze 2

Chwilowo wyłączony z rowerowania wpadłbym w łykendową stagnację, pomysł na nie siedzenie w czterech ścianach zaświtał w Jej głowie, no to nie zastanawialiśmy się długo - telefon jedna chętna i....


... w drogę, do Świeradowa i gondolą w góry...


...cel - Smrk, najwyższy szczyt gór Izerskich po czeskiej stronie...


...napawaliśmy się widokami a były bajeczne. Wyjeżdżaliśmy z domu pod kołdrą gęstych, ciężkich chmur ale z minuty na minutę chmur ubywało  a pejzaże od wielkiej dziury w Turoszowie na zachodzie po Ostrzycę na wschodzie i Bolesławiec na północy wymiatały. Dalej, już mgły nieczyste zakrywały widnokrąg...


...na kijach wędrówka po górach jest super, powietrze, widoki, cisza. Z rana mało turystów a na szlakach zero tłoku....


...i w takim towarzystwie miłym.
Wróciliśmy gondolą na dół, chwila zwiedzania parku w centrum i zjazd do Lubomierza na"Łzy Kargula" czyli pizza wielka, że jedna starczyła na nas troje, to połowę zażyczyliśmy sobie taką a drugą  "Zemstę Pawlaka"
dla kurażu i po takiej dawce ognia buchnął żar z moich ust - uf - ostro było.;)))

Powrót objazdami, bo Lwówek zablokowany więc cały dzień do nocy, zleciał jak z bata strzelił.;)))



Dane wyjazdu:
82.26 km 16.20 km teren
04:42 h 17.50 km/h:
Maks. pr.:43.50 km/h
Temperatura:32.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Kliczków

Sobota, 22 lipca 2017 · dodano: 22.07.2017 | Komentarze 3

Zapowiadana grupowa, daleka wycieczka - kierunek; Kliczków przez Bory Dolnośląskie.
Do Kraśnika Koloni jechaliśmy we trójkę, niestety WolfPL miał defekt tylnej opony i okazało się, że to głębszy problem niż tylko dwie małe dziurki i z tego powodu musiał się wycofać. W Kraśniku Dolnym(Wioska sześciu zbóż) za kurzą fermą, czekali na nas Dziadek i Marek i już w czwórkę przez Nową Wieś Kraśnicką, Dąbrową do Krępnicy a tam.....
 



....wjazd na szutry Borów...


... do punktu czerpania wody,
dojeżdżamy szeroką drogą, na skrzyżowaniu 17-tki z 46-tką dużo sprzętu drogowego a wieżyczki ani śladu...


...za to 17-tka wiedzie nas aż do Kliczkowa, łącznie 9km, co prawda 400 m przed wjazdem na szosę tuż przed Kliczkowem jeszcze droga nie ukończona ale roboty trwają...


...kawa, jabłecznik i parę fot na zamku i ....


....jedziemy zobaczyć "Dupę Słonia" po drodze spotykamy WolfPL, który przyjechał samochodem, jadąc do rodzinki dla ciekawości wstąpił na zamek i za nami pojechał na tamę - fota z jego ręki...


....rozstajemy się z WolfPL i jedziemy na Błękitek, ludzi nie wielu, mimo upału. Woda kusząca, aż by się chciało wskoczyć;)))...


...po drodze wyłapujemy Diablą tamę na Kwisie....


...i wiszący most, pieszo-rowerowy skrót do Tomisławia.

Po przedarciu się przez Kierżno i szutrowy skrót, docieramy do Brzeźnika na mrożoną kawkę u siory.
Chwila odpoczynku i przez lasy z Mierzwina do Bolca przy cmentarzu Kutuzowa na jednym oddechu;)))


...objazd Bolca obwodnicą  i rozstajemy się z Markiem przy PZZ-ach, szutrową, rowerową ścieżką do Kruszyna i pożegnanie z Dziadkiem.
Dalej, już sami, stałą przez Łaziska - poligon zablokowany, roboty obwodnicy nabierają rozmachu.
Nabieramy rozpędu, nad Bolcem formują się czarne chmury ale do domu docieramy jeszcze w słońcu.
Zaczynając wpis zapalam lampkę, ciemność  zrobiła
się za oknem i lunęło, na chwilę wyłączam kompa, w porę, bo grzmot był dość blisko. Burza rozpętała się na dobre i trwała dobrą chwilę, wreszcie kończę wpis- wycieczka super.;))))

Trasa; R, Iwiny, Lubków, Tomaszów, Kraśnik Kol. Kraśnik G. Kraśnik D. N.W. Kraśnicka, Dąbrowa, Krępnica, Bory, Kliczków, Osieczów, Kierżno, Brzeźnik, Mierzwin, Bolec, Kruszyn, Łaziska, Warta, Iwiny, R.



Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
61.26 km 1.30 km teren
02:48 h 21.88 km/h:
Maks. pr.:57.30 km/h
Temperatura:26.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:7-NIMANT

We dwóch

Niedziela, 9 lipca 2017 · dodano: 09.07.2017 | Komentarze 5

Przedobiedni wypad w region z Daniel55, szybki przelot.
Bezwietrzna aura, wpierw ze słońcem a po połowie trasy, już pod kołdrą deszczowych chmur. Była duchota i to zapowiadało, że gdzieś dopadnie nas deszcz.
Rozstaliśmy się na krzyżówce Żeliszów - Raciborowice i tam zaczęło kropić, do R, dojeżdżałem w lekkim deszczu ale było to potrzebne dla ochłody więc nie zmokłem, bardziej mokry byłem od potu.;)))


Jedna fota przy pałacu w Brunowie na trasie ER4 do której dotarliśmy z Żeliszowa  przez Ustronie, Chmielno... 

...dalej, tą trasą przez Lwówek i Radłówkę na Nowy Ląd i częściowo z asfaltowaną trasą do głównej między Gościszowem  a Ocicami, Ocice, Kraszowice, Nowe Jaroszowice, Stare Jaroszowice, Żeliszów i jeszcze raz Ustronie gdzie pociągnęli nowy dywanik do krzyżówki w kierunku R. Przemknęliśmy tą trasą do rozstania z szybką lajtową prędkością, dalej, już sam rozwinąłem skrzydła i gnałem, przed deszczem uciekając.
Przyjemna wycieczka a obiad smakował wybornie.;)))

Kategoria W towarzystwie


Dane wyjazdu:
38.89 km 1.50 km teren
02:13 h 17.54 km/h:
Maks. pr.:45.10 km/h
Temperatura:28.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 400 kcal
Rower:9-NYSKEY

Zrolowane lody

Niedziela, 25 czerwca 2017 · dodano: 25.06.2017 | Komentarze 0

Przed obiadem, Nimantem zrobiłem perę set metrów i tyle pojeździłem, nawalił licznik i zanim go doprowadziłem do porządku, obiad.
Po obiedzie namówiliśmy syna na lody w Bolcu i we trójkę stałą przez Kraśnik, Kruszyn do miasta na zrolowane lody, robione na poczekaniu z naturalnych składników - byliśmy pod wrażeniem i pracy przy wykonywaniu i smaku przy konsumowaniu.
Wszystko dzięki koledze n1cram, który nas naprowadził na ten nowy przybytek rozkoszy podniebienia na ul. Prusa a przy okazji zaprezentował swój nowy rowerek.
Jako gospodarz miejskich rewirów, przetarł nam drogę do "Józka" po drobny zakup i tamże się rozstaliśmy.
Powrót przez Kozią Górkę gdzie syn zostawił nam ślad a my swoim żółwim tempem doczłapaliśmy na kolację.
I po łykendzie.;)))