Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi nahtah z miasteczka Raciborowice G. k/Bolesławca. Mam przejechane 87700.87 kilometrów w tym 5962.20 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 19.47 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcejo mnie. button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl button stats bikestats.pl
Statystyki zbiorcze na stronę

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy nahtah.bikestats.pl

Archiwum bloga

Dane wyjazdu:
26.41 km 8.30 km teren
01:32 h 17.22 km/h:
Maks. pr.:40.60 km/h
Temperatura:20.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 268 kcal
Rower:

Podziw

Środa, 23 sierpnia 2017 · dodano: 23.08.2017 | Komentarze 7

Po pracy, krótka przebieżka po gminnych drogach, w słońcu, pod błękitem i w bezwietrznym rześkim powietrzu.
Jadąc, podziwiałem - walkę kruków przy wałach stawu w Warcie, ptaka drapieżnego zrywającego się do lotu z drzewa tuż tuż przed minięciem go za parę metrów.
Wspiąłem się na Górę Zielonek(bardziej wzgórze) i stamtąd podziwiałem panoramę Warty, Grodźca, gór i wszystkich znanych mi miejsc, stałem 10min. a wsiadając wypłoszyłem koziołka matołka z wysokiej trawy jakieś dwadzieścia kroków ode mnie. Długo wytrzymał, by na koniec mnie wystraszyć.;)))
Dwie sarny biegły równolegle do mojej jazdy, by też w trawach wysokich zniknąć i kota widziałem syjamskiego, przyczaił się w przydrożnej trawie i uważnie mnie zlustrował....


...i tak przyczaiłem zachodzące słońce...


...a na koniec, mgłę na polach za kamionką.;)))

Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
64.72 km 0.00 km teren
02:34 h 25.22 km/h:
Maks. pr.:62.60 km/h
Temperatura:23.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:7-NIMANT

Taniec z chmurami

Sobota, 19 sierpnia 2017 · dodano: 19.08.2017 | Komentarze 0

I przyszło mi drałować w pojedynkę.
Ruszyłem pod wieczór na trasę, kierunek - gdzie nogi poniosą.
Zachciało mi się Złotoryi, więc na Sędzimirów do N.W,G. a że tam kiepska droga to skręciłem na Czaple i przez Nowe Łąki które przeleciałem ze średnią 45km/h, tak mi się pięknie jechało, wiaterek w plecki i lekko z góreczki, to się jechało.
Przeskoczyłem Pielgrzymkę i Jerzmanice w których z górki pokonałem magiczne 60km/h. Pochmurno, nie ciekawie, prawie ciemno, w Złotoryi śmignąłem boczkiem i wjechałem na drogę....


...bo jest taka droga między górami, Grodźcem a Rosochą przez  Łukaszów przez Brochocin leci i wiemy dokąd.
W tle Wilcza Góra i ledwo widoczna Śnieżka....


...na Chojnów droga wiedzie, jadę do mostu z widokiem, po lewej chmura tańczy, deszcz z niej nie chudy - czy załapię się na krople wilgoci?


...docieram na most przed A4-ką, grzesiek na wzmocnienie kilka łyków płynu i w drogę, przez chwilę zastanawiałem się nad Chojnowem ale przeważyła myśl o dolinie Skory...


...ciemności zaczęły ustępować a światło królować, deszcze w oddali już nie groźne, choć przed skrętem na Zagrodno parę kropli wyłapałem...


...i strzeliły promienie świetliste, świat stał się piękniejszy, wstąpiła radość nowa i siły na dalszą eksploracje terenu...


...i tak jechałbym w tych promieniach gdyby nie zjazd do mroku przed Zagrodnem, na szczęście cienie królowały krótko i skończyły się za wiaduktem z pod którego wystrzeliłem w prost w objęcia Doliny Skory lecz tam światło mizerne i fot ubyło...


...w Uniejowicach wskoczyłem na trasę do Grodźca i wlokłem się pod górkę przez dwa kilometry, ale tego mi było trzeba, bo zdążyłem  na zachodzące słońce...


...pięć minut później...


...gdybym poczekał jeszcze pięć minut, miałbym odrobinę purpury ale czas gonił mnie z powodu braku świateł drogowych - lampka została na stole.
I tak pędem szalonym do N.W.G. - gdzie droga straszna -  przeleciałem i jeszcze w Sędzimirowie coś widziałem ale w dolinie R. już ciemność, już mrok i dwa kilometry na migającej lampce i dom i pięknie, kolana dały radę, lewe odczuło trochę górki jakie sobie zafundowałem dzisiaj ale jest spoko. Koniec wpisu i na koncert do Bolca gdzie Dudysia już bryluje w towarzystwie.;)))

Trasa; R, Sędzimirów, N.W.G. Czaple, Nowe Łąki, Pielgrzymka, Jerzmanice Zdrój, Złotoryja, N.W.Z. Łukaszów, Brochocin, Wojciechów, Zagrodno, Uniejowice, Grodziec, N.W.G. Sędzimirów,R.

Kategoria Regionalnie


Dane wyjazdu:
97.50 km 24.00 km teren
06:26 h 15.16 km/h:
Maks. pr.:41.00 km/h
Temperatura:30.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 980 kcal
Rower:9-NYSKEY

Wrzosy

Wtorek, 15 sierpnia 2017 · dodano: 15.08.2017 | Komentarze 5

 W tamtym roku pojechaliśmy za późno o dwa tygodnie, w tym roku o tydzień za wcześnie...


...ale niektóre krzaki wrzosu dość mocno kwitły, lecz nasza magiczna dróżka nie była aż tak magiczna jak w tamtym roku...


....Bory jak zawsze piękne, choć coraz więcej olbrzymich polan w całym lesie (nie miałem siły robić fot lasom, których nie ma już)....


...i droga w tym roku mocno piaszczysta - pół połowy z połowy 20km pchaliśmy, połowę jechaliśmy o połowę wolniej a połowę po nieznanym terenie....


...na rozstajach, pomoc mapy nieodzowna i tak główkowaliśmy w którą stronę jechać;)))...


...koniec końców, po wyjeździe z Borów przez "wioskę wiatrów", wiatrem pchani dojechaliśmy do Chocianowa.
 Pierwsza fota zabudowań przy pałacu obok parku po którym pojeździliśmy,...


...kolorowe kamieniczki są bajkowe jak cały ryneczek...


....pierogów pieczonych zabrakło i pozostało nam wrzucić na ruszt pizze i sok pomarańczowy pod parasolem żubra...


...wyjazd z miasta w kierunku "wioski ukrytych tajemnic"...


...w Modłej odbijamy na Patokę wzdłuż jeziora dziesięciu wysp...


...i szutrem  do Patoki gdzie wjeżdżamy wprost na cerkiew prawosławną...


...chwilę potem wracamy do Modłej i dojeżdżamy do bramy nie istniejącego pałacu...


...na zjeździe, łapię kościół z cegieł w kadr i pędem do głównej, wzdłuż moczar, którymi można płynąć łódką wzdłuż całej wsi...


...przelatujemy Gromadkę i na strefie w Szczytnicy wita nas widok sentymentalny - Karkonosze...


...jeszcze Lubków, Iwiny i R.;)))

Trasa; R. Iwiny, Tomaszów, Krzyżowa, Bory DOL. ppoż nr 47, ppoż nr28,ppoż nr39, ppoż nr 35, Pasternik, Chocianów, Modła, Patoka, Modła, Gromadka, Szczytnica, Tomaszów, Lubków, Iwiny, R.



Kategoria wycieczka, z żoną


Dane wyjazdu:
29.09 km 2.20 km teren
01:51 h 15.72 km/h:
Maks. pr.:37.60 km/h
Temperatura:24.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 280 kcal
Rower:9-NYSKEY

Pokutujące Skałki

Niedziela, 13 sierpnia 2017 · dodano: 13.08.2017 | Komentarze 2

Kolejna codwutygodniowa wycieczka, tym razem siedmiu bikerów, na starcie pięciu a po drodze dołączyło jeszcze dwoje. Niestety Skałki sobie odpuściliśmy, ostatnie opady zalały lasy i powstało błoto polecieliśmy więc na wał poflotacyjny w Warcie, już w okrojonym składzie, czyli we czworo, tam dopadł nas deszcz i na górę nie było sensu wchodzić. Objechaliśmy zakład kamieniarski betonówką i na szosę. Do Iwin coraz mniej padało a do R. już było sucho. Wycieczka mimo warunków udana. Kończę ten wpis a za oknem błękit nieba wyłania się nad horyzontem, będzie pięknie ale z mokrą głową nie ma co wychodzić.;)))
Kolejna wycieczka we wrześniu - jeżeli pogoda dopisze - "Święto Pity" długość trasy 50km. Pożyjemy zobaczymy.;)))


Na drodze przed Ustroniem.


Przed Wartowicami.

Trasa; R, skrótem koło byłej biblioteki, Ustronie, Żeliszów, Stare Jaroszowice, Wartowice, Warta, Iwiny, R.
Bikerów dziś mnogo było.

Kategoria w grupie


Dane wyjazdu:
22.49 km 0.00 km teren
01:16 h 17.76 km/h:
Maks. pr.:36.30 km/h
Temperatura:19.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 214 kcal
Rower:9-NYSKEY

Po obiedzie

Sobota, 12 sierpnia 2017 · dodano: 12.08.2017 | Komentarze 0

Miało być daleko wyszło krótko. Wpierw do Teściowej na kawkę, tam padało i czekaliśmy, potem na Tomaszów ale kolejna chmura nie wróżyła niczego dobrego więc powrót i tyle z wycieczki a w domu za oknem słońce ale na horyzoncie nowe granatowe chmury i tak cały dzień.:)
Kategoria Regionalnie, z żoną


Dane wyjazdu:
8.00 km 1.00 km teren
00:35 h 13.71 km/h:
Maks. pr.:25.00 km/h
Temperatura:17.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:2-NUGGET

Do sklepu

Sobota, 12 sierpnia 2017 · dodano: 12.08.2017 | Komentarze 0

Sprawunki w sklepie na piechotę, nie bardzo a najlepszym rowerkiem do tego typu spraw tylko Nugget. Miałem go likwidować ale sentyment jest taki wielki, że go zostawię a w miarę możliwości - kiedyś - wyremontuję.;)))
Kategoria krótki wypad


Dane wyjazdu:
28.58 km 0.00 km teren
01:27 h 19.71 km/h:
Maks. pr.:43.70 km/h
Temperatura:26.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:9-NYSKEY

Pod wieczór

Środa, 9 sierpnia 2017 · dodano: 09.08.2017 | Komentarze 0

Późno bo późno ale się zebraliśmy, zresztą musieliśmy odtajać po pogrzebie a bezczynność nie pomagała poprawić nastroju.
Szybki przelot po nowych asfaltach i przed nocą czarną zdążyliśmy wycieczkę zakończyć.:)

Kategoria Regionalnie, z żoną


Dane wyjazdu:
0.00 km 0.00 km teren
h km/h:
Maks. pr.:0.00 km/h
Temperatura:0.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Ogłoszenie

Wtorek, 8 sierpnia 2017 · dodano: 08.08.2017 | Komentarze 5



REGULAMIN IMPREZY DO WGLĄDU NA MIEJSCU ZBIÓRKI.

Kategoria w grupie


Dane wyjazdu:
32.21 km 0.00 km teren
01:42 h 18.95 km/h:
Maks. pr.:36.60 km/h
Temperatura:26.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: 325 kcal
Rower:9-NYSKEY

Po pracy

Wtorek, 8 sierpnia 2017 · dodano: 08.08.2017 | Komentarze 0

Spokojna przejażdżka po regionalnych ścieżkach, trasa stała przez Tomaszów i kol. Kraśnik.
Kategoria Regionalnie, z żoną


Dane wyjazdu:
8.00 km 8.00 km teren
h 0:00 km/h:
Maks. pr.: km/h
Temperatura:22.0
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal
Rower:

Smrk

Niedziela, 6 sierpnia 2017 · dodano: 07.08.2017 | Komentarze 2

Chwilowo wyłączony z rowerowania wpadłbym w łykendową stagnację, pomysł na nie siedzenie w czterech ścianach zaświtał w Jej głowie, no to nie zastanawialiśmy się długo - telefon jedna chętna i....


... w drogę, do Świeradowa i gondolą w góry...


...cel - Smrk, najwyższy szczyt gór Izerskich po czeskiej stronie...


...napawaliśmy się widokami a były bajeczne. Wyjeżdżaliśmy z domu pod kołdrą gęstych, ciężkich chmur ale z minuty na minutę chmur ubywało  a pejzaże od wielkiej dziury w Turoszowie na zachodzie po Ostrzycę na wschodzie i Bolesławiec na północy wymiatały. Dalej, już mgły nieczyste zakrywały widnokrąg...


...na kijach wędrówka po górach jest super, powietrze, widoki, cisza. Z rana mało turystów a na szlakach zero tłoku....


...i w takim towarzystwie miłym.
Wróciliśmy gondolą na dół, chwila zwiedzania parku w centrum i zjazd do Lubomierza na"Łzy Kargula" czyli pizza wielka, że jedna starczyła na nas troje, to połowę zażyczyliśmy sobie taką a drugą  "Zemstę Pawlaka"
dla kurażu i po takiej dawce ognia buchnął żar z moich ust - uf - ostro było.;)))

Powrót objazdami, bo Lwówek zablokowany więc cały dzień do nocy, zleciał jak z bata strzelił.;)))